Osobiście jestem rozczarowana periodykiem. Współczesne opracowanie graficzne, teksty czynią go podobnym do tabloidu. Na pewno nie jest to czasopismo zaadresowane do starych, bieszczadzkich wyjadaczy, raczej jak to określił pan Wojtek do przeciętnego konsumenta kultury obrazkowej. To jest dopiero pierwszy numer, moim zdaniem, nie należy podcinać skrzydeł redakcji, więc zamilknę.
Prosiliście o dobre rady. No cóż, Redakcja powinna zastanowić się do kogo jest to pismo skierowane, musi dokładnie określić target. Mam wrażenie, że powinni zając się psychologicznym określeniem grupy docelowej. Na razie jest to pismo skierowane do wszystkich i nikogo, jedyne co w ich mniemaniu ma łączyć potencjalnych odbiorców to zainteresowanie Bieszczadami. Moim zdaniem to zbyt mało. Nie chcę krakać, ale nie widzę przyszłości przed "Bieszczadkiem" w takiej formie.



Odpowiedz z cytatem