Pokaż wyniki od 1 do 10 z 30

Wątek: IV Karpacka Biesiada

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: IV Karpacka Biesiada

    Zdjęć jeszcze nie rozładowałam z aparatu, ale mogę napisać swoje wrażenia.

    Wyjechaliśmy już w czwartek około godz. 11.30 z Bielska, gdzie umówiłam się z Hermanem, po drodze wstąpili po moją koleżankę Magdę do Wilkowic.
    Po drodze chyba już tradycyjnie wstąpili na obiad na przełęczy Gruszowiec do "Baru pod Cyckiem" - polecam - tanio i smacznie.

    Ponieważ w samochodzie było dwóch przewodników, więc udało się nam zabłądzić, wyjeżdżając z Nowego Sącza. Zorientowałam się ze jest coś nie tak, gdy ujrzałam drogowskaz "Mochnaczka".
    Wróciliśmy i potem pojechaliśmy skrótem (na koniec wąską i stromą drogą po płytach) , aby ominąć Nowy Sącz i chyba była to słuszna decyzja, gdyż od strony Nowego Sącza ciągnął sznurek samochodów.
    Na miejscu pod tablicą parku krajobrazowego byliśmy około 18.15, trochę przepakowaliśmy się i wyszli do góry około 18.45. Na Cyrlę chodze zwykle skrótem przez przysiółek Makowica - droga znacznie przyjemniejsza niż szlakiem.

    Magda i Herman tak mnie poganiali, ze u góry w schronisku byliśmy już około 19.45, a spotkali tam tylko Piotrka z Żoną no i oczywiście gospodarzy.
    Potem stopniowo docierali inni - między innymi Buba, Toperz również z wielką radością powitaliśmy Mania.

    Przystąpiliśmy do oglądania na dużym ekranie filmu Vetikal (Pion) z Wysockim [z polskimi napisami].
    Przyznam że z powodu spożywanych napojów w drugiej części mniej zwracałam uwagi na treść filmu (dość banalną) a za to więcej na śpiewane piosenki (no i np. na to, że w huraganowym wietrze i mrozie bohaterowie chodzą bez czapki).

    A potem zaczęły się śpiewy i hulanki, krążył termos z "czaczą", ale ja nie próbowałam, bo pamiętam jak to smakuje i jakie ma działanie.

    Sama padłam spać gdzieś tak około 2 w nocy, byłam jeszcze na tyle przytomna, że dla wygody nadmuchałam sobie poduszkę, chociaż nie pamiętam tego faktu.

    Rano wstaliśmy tak około 11.30, pogoda była niespecjalna, nawet trochę mżyło, więc w oczekiwaniu na dojście pozostałych imprezowiczów zaproponowałam niezbyt długi spacer nad osuwisko, gdzie poszliśmy w dość wąskim gronie.
    Osuwisko pochodzi z roku 2010 i rzeczywiście robi wrażenie.

    Około godziny 16 zaczęli się stopniowo wszyscy zjeżdżać lub schodzić.
    Co 30 minut odbierałam SMS-y od syna, który miał mieć prelekcję "mamo wyjechałem z Krakowa" "mamo jestem w Nowym Sączu", "mamo chyba nie zdążę". Na dodatek młody zapomniał latarki, a wieczór był bardzo mglisty i ciemny.
    Zaproponowałam mu aby zamiast szlakiem poszedł do schroniska drogą i było to bardzo dobre wyjście, gdyż od razu na początku drogi wziął go "na stopa" schroniskowy samochód i dzięki temu zdążył na swoją prelekcję.

    Po prelekcjach (wszystkie były bardzo ciekawe, a ogólnie w ciągu tych dwóch dni - to większość dotyczyła zimy w Karpatach Wschodnich i różnych zimowych wypraw) za gitary chwycili najpierw Manio, a potem Kuba i jego przyjaciel Wojtek.
    Tymczasem na tarasie uformowała się mała (a potem większa) alternatywna grupka, gdzie gadano, opowiadano kawały i dokończona została reszta czaczy.
    Tam rej wodzili Taras i "nasz" Wojtek.

    Tym razem poszłam spać około 1, a pozostali podobno jeszcze palili ognisko do godz. 4.

    Kolejnego dnia nadal było mglisto, ale przynajmniej nie padało.
    O 11 zaproponowałam "oficjalną" wycieczkę na Halę Łabowską, wybrało się tylko 13 osób reszta gdzieś spacerowała we własnym gronie, lub pozostała w schronisku.

    Po dojściu do około 3/4 drogi, do Wierchu nad Kamieniem nastąpił poddział, część osób chciała już wracać aby jeszcze odetchnąć przed prelekcją, w małym gronie 5 osób dotarliśmy do Łabowskiej, zjedli fasolkę lub pierogi oraz szarlotkę i zaczęli wracać. W schronisku byliśmy z powrotem o 16.45.
    Trasa bardzo przyjemna, wręcz spacerowa, ale szkoda, ze nie było żadnych widoków.

    Potem była kolejna część prelekcji, wszystkie bardzo ciekawe, chociaż każda zupełnie inna.

    Tym razem nie uczestniczyłam w śpiewach i hulankach, padłam spać około 23.

    No a ostatniego dnia w niedzielę niestety trzeba było wracać, spieszyłam się na koncert zespołu "Cisza jak ta" w Chorzowie (niestety ostatecznie na niego nie dotarłam).
    Znowu wstąpiliśmy na obiad "Pod Cycek", potem w Wilkowicach do Magdy - objaśniać jej synowi jak się przygotować do zimowego wypadu w Bieszczady.
    O godz. 16.10 już wyjechaliśmy z Bielska.

    W domu byłam około 19, ale ponieważ 3 dni się nie kąpałam (na Cyrli jest ogromny deficyt wody), wiec musiałam się wykąpać, a potem się już zrobiła 19.30 a ja byłam tak padnięta ze nie miałam siły iść jeszcze 3 km na ten koncert (czego bardzo żałuję, ale myślę że będzie jeszcze okazja wysłuchać).

  2. #2
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: IV Karpacka Biesiada

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    Zorientowałam się ze jest coś nie tak, gdy ujrzałam drogowskaz "Mochnaczka".
    ta kolo Tylicza?

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    a pozostali podobno jeszcze palili ognisko do godz. 4.
    Taaak?? ognisko?? eeeee, ale ja na nim nie bylam... Chyba..
    Ostatnio edytowane przez buba ; 29-11-2012 o 22:14
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  3. #3
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: IV Karpacka Biesiada

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    ta kolo Tylicza?
    Od Tylicza to trochę jest, ale o tą Mochnaczkę chodzi.
    Mochnaczka leży w dolinie "równoległej" do Krynicy.
    A my konkretnie zawróciliśmy z przełęczy Huta.

    Nadrobiliśmy tam i z powrotem około 60 km.

  4. #4
    Forumowicz Roku 2016
    Kronikarz Roku 2016
    Forumowicz Roku 2014
    Forumowicz Roku 2013
    Ekspert Roku 2012
    Awatar Wojtek Pysz
    Na forum od
    02.2008
    Rodem z
    Jarosław
    Postów
    2,496

    Domyślnie Odp: IV Karpacka Biesiada

    Cytat Zamieszczone przez Basia Z. Zobacz posta
    O 11 zaproponowałam "oficjalną" wycieczkę na Halę Łabowską, wybrało się tylko 13 osób reszta gdzieś spacerowała we własnym gronie, lub pozostała w schronisku.
    Jedno z "gron" wyruszyło na drugą stronę Popradu, na Kiczorę i Niemcową. Kiczora to śródleśna polana, położona w dolinie Małej Roztoki w pasmie Radziejowej. Przez całe swoje życie mieszkał tu dziadek Wojtek Buczek. Na tym zdjęciu z 1994 r. dziadek ma już 80 lat. W połowie 2011 r. choroba zegnała go w doliny; mówił, że to tak na chwilę, ale na Kiczorę już nie wrócił. W marcu 2012 r. przeniósł się na stałe na Gazdostwo Niebieskie.


    Pospacerowaliśmy chwilę po opuszczonym ziemskim gazdostwie dziadka Buczka. Ostatnio (po pożarze) dziadek mieszkał w pomieszczeniu o wymiarach cztery metry na dwa i pół z łóżkiem, piecykiem, stołem, ławą i półką na naczynia. To ta mała przybudówka z jednospadowym dachem.




    Taras z pasją fotografuje tutejszą toaletę, jakby na Ukrainie takich nie było


    Ostatnie spojrzenie na Kiczorę. Potem idziemy w górę, w stronę grzbietu głównego Pasma Radziejowej.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. III Karpacka Biesiada - Farfurnia 26-28 listopada
    Przez Petefijalkowski w dziale Wschodni Łuk Karpat
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 16-11-2010, 14:34
  2. Bieszczadzka Biesiada Filmowa reaktywowana! Majówka
    Przez fifel w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 25-04-2010, 23:00
  3. Karpacka Troja - prelekcja
    Przez machoney w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 0
    Ostatni post / autor: 27-10-2008, 17:15

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •