Ja kiedys bylam, tak troche...Bylo jedno takie spotkanie przedKIMBowe w maju 2009, dlugo planowane, omawiane, z lista chyba 20 zdeklarowanych chetnych. Nawet sobie urlop tak ulozylam i trase aby na nim byc.. I bylam, ale nie bylo nikogo wiecej.. Bo na kilka dni przed zostalo odwolane.. I rozwazalam poczatkowo aby potem z ekipa na wlasciwy KIMB zajrzec, chocby na chwilke.. Ale wyszlo inaczej.. Wiec moze lepie zeby buba nie jezdzila na imprezy okoloKIMBowe bo reszta forumowiczow sie wtedy "wystrasza"?
![]()
A jesli chodzi o formule to chyba najlepiej by wyznaczali ją ci ktorzy jezdza regularnie tak aby im pasowalo i sie dobrze bawili. A jesli ktos inny zapragnie sie przylaczyc to sie po prostu dostosuje i dosiadzie do prosiaka albo spalonej kiełbachy.



Bylo jedno takie spotkanie przedKIMBowe w maju 2009, dlugo planowane, omawiane, z lista chyba 20 zdeklarowanych chetnych. Nawet sobie urlop tak ulozylam i trase aby na nim byc.. I bylam, ale nie bylo nikogo wiecej.. Bo na kilka dni przed zostalo odwolane.. I rozwazalam poczatkowo aby potem z ekipa na wlasciwy KIMB zajrzec, chocby na chwilke.. Ale wyszlo inaczej.. Wiec moze lepie zeby buba nie jezdzila na imprezy okoloKIMBowe bo reszta forumowiczow sie wtedy "wystrasza"?
Odpowiedz z cytatem