Pokaż wyniki od 1 do 10 z 46

Wątek: Rakiety śnieżne

Mieszany widok

  1. #1
    diabel-1410
    Guest

    Domyślnie Odp: Rakiety śnieżne

    Rakiety niezłe.Jednak jeśli można coś doradzić-spróbuj wypożyczyć obydwie pary i zabierz je na próbę do lasu.Oczywiście wyjście obowiązkowo z plecakiem tak dociążonym jak przy wyjściu w góry

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar maciejka
    Na forum od
    07.2009
    Postów
    1,867

    Domyślnie Odp: Rakiety śnieżne

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    Maciejko- rzepy to pasują ...ale do psiego ogona !
    Zdecydowanie odradzam....fajnie, że śmigasz po zaspach .... ale i też czekam/my na fotki warszawskie !
    Pozdrawiam serdecznie !
    Tomasie, fotki i opowieści, gdzieś tam siedzą za pazuchą i kiedyś wyjdą na światło dzienne.
    A jeśli oczekujesz tutejszych nowinek to połączę historię pewnego spotkania i kupna rakiet.
    Pozdrawiam!

    Przy oglądaniu kolejnych modeli rakiet śnieżnych i czytaniu opisu producentów w mojej głowie narastał galimatias...
    Mój wybrany, lekki, podstawowy model pozostał gdzieś tam, daleko w tyle, a z coraz większą zachłannością łykałam kolejne rewelacje techniczne.
    Bo, czy nie lepiej mieć więcej zębów niż mniej, zapinać wiązanie jedną ręką i bez zdejmowania rękawic, jednym ruchem regulować długość, posiadać talię osy (choćby w postaci rakiety;-), mieć doskonałą przyczepność do stoku czy blokadę pięty przy chodzeniu po kłodach?
    Albo takie zapewnienie, że jest to ulubiona rakieta ratowników GOPR-u i żołnierzy jednostki GROM, albo sprawdzone przez Martynę Wojciechowską. Oraz, że jest to legendarny model...
    I taki haczyk:
    system tłumienia drgań i hałasu, gwarantuje bliski kontakt z przyrodą, podglądanie życia mieszkańców lasów.
    A brawurowe wzornictwo - zapewne dodaje siły podczas podchodzenia;-)
    No, jak się nie skusić na takie chwyty?
    Los jednak zrządził, że w głowie mi się poustawiało. Taką mam nadzieję;-)
    A było to tak...
    Obejrzałam w sklepie swój prototypowy model. Ale tak jakoś bez zachwytu, zniechęcana dodatkowo przez sprzedawcę odeszłam z niczym, dla spokoju sumienia czyniąc rezerwację jedynej pary. Przy wyjściu wpadła mi w oko maleńka ulotka dnia...o godz....odbędzie się spotkanie z Leszkiem Cichym. Do licha! Już kiedyś przegapiłam takie spotkanie
    Szybkie uświadomienie, czy było czy będzie..Jest! Dziś za godzinę!
    Co tam godzina w takim sklepie turystycznym!;-)
    Za chwilę z wypiekami słuchałam relacji z wejścia zimowego na Everest. Plus niepowtarzalny, wtedy kręcony film!
    Trzydzieści trzy lata temu nasza ekipa dała radę, a nie mieli polarów, windstopperów, goretexu, czy innych wynalazków a musieli sobie poradzić w ekstremalnych warunkach!

    Odległe to przełożenie, ale w innym świetle ujrzałam swoje rakiety
    Te zarezerwowane bidule.
    Bez żadnych bajerów i blokady piętki;-) - ale skoro bez niej daje radę forumowy Nadchaszczownik!
    Nawet na kolor przymknę oko;-), rękawiczkę zdejmę przy zapinaniu, a co tam!
    Byle się nie zapadły, nie rozleciały, trzymały nogi!

    Zobaczymy, jak sprawdzi się mój minimalizm w terenie...

    Cytat Zamieszczone przez diabel-1410 Zobacz posta
    Rakiety niezłe.Jednak jeśli można coś doradzić-spróbuj wypożyczyć obydwie pary i zabierz je na próbę do lasu.Oczywiście wyjście obowiązkowo z plecakiem tak dociążonym jak przy wyjściu w góry
    Ha, żeby to tak było dobrze, że idziesz wybierasz swój model i testujesz...
    Wypożyczalnie (też nie ma ich wiele) mają swoje rakiety.
    Ale ja swoje i tak przetestuję, jak należy z plecakiem!

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Śnieżne Biesy
    Przez diabel-1410 w dziale Wypoczynek aktywny w Bieszczadach
    Odpowiedzi: 6
    Ostatni post / autor: 20-11-2012, 17:56

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •