Studnia z ogniskiem na razie mnie rozłożyła...![]()
Studnia z ogniskiem na razie mnie rozłożyła...![]()
halo,
fajnie jak koledzy czasami poczekają ,tym razem z opisem wyrypki
a może kom.Ryba w końcu wychyli głowę ponad powierzchnię śpiworka
:)
jeszcze wrócę do studni ogniskowej...
to nie była byle jaka konstrukcja,
tzn:
-DRZEWNO - raz położone końcówką w ognisku,samoczynnie się dosuwało ,aż do całkowitego spalenia !
-system izolacji podtyłkowej -był również modułowo ,skrupulatnie i przy pomocy swoistej kontroli technicznej dobierany !
-wysokość kanapowa była również indywidualnie zaprojektowana pod konkretnego użytkownika,tzn:
długość i proporcję nóg, kąta nachyłu kręgosłupa, ha !,ergonomia o szwedzkim zacięciu :)
bartolomeo ,
w odróżnieniu od Ciebie,
mam coś takiego ,że jak jestem w górach to korzystam z każdej chwili aby ją wydłużyć ...to jak pisał J.W.Goethe->"zatrzymaj się sekundo i trwaj ",
nie muszę nic robić ,nigdzie iść ,traktuję tę chwilkę aby się zatrzymać( pamiętasz piosenkę Bartosiewicz?-[..]cała wstecz! [..]) , pozwala mi to dostrzec otoczenie,może dostrzec siebie ,a może -po prostu dostrzec ;
czasami.
kurczę, biję się w pierś bom winien...
:(
miałem 20 m poręczówki w plecaku ,takiej cieniutkiej,o przekroju fi-4 :(
czytając waszą relację,żałuję ,że nie użyczyłem wam jej (mgła) :(
zapomniałem o niej...,
a po rozbiciu namiotu ,śnieg usilnie mi w tym dopomógł :)
gdy was słoneczko budziło na polance pod Husniańskim Menczyle,ja również jakimś cudem się obudziłem
;0
spojrzałem na przełęcz i nawet pozbierałem myśli :
do domu daleko...do bogów daleko więc trzeba będzie iść w góry (może napotkamy tam nimfę Kalipso ?)
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
Na lenistwo zawsze znajdzie się jakieś wytłumaczenie
My też korzystaliśmy z każdej chwili aby ja wydłużyć i tak np. chwila na śniadanie i pakowanie bambetli przeciągnęła się od ósmej do jedenastej a później zarzuciliśmy juki na grzbiety i ruszyliśmy przed siebie w poszukiwaniu jeszcze lepszego miejsca biwakowego, gdyż jak wiadomo : "Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."![]()
"Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski
halo,
bartolomeo ,
przyznaję Ci w zupełności rację ,każdy lubi troszkę inaczej ... :)
Bazylku ,
Ty bestio ,
od razu mnie rozszyfrowałeś...lenistwo...taaak...niektórzy z towarzyszy wyrypki ,wciąż leczą się z tej ,zaraźliwej infekcji albo tak długo "suszą" odbitki fotograficzne ... R (!).
odnośnie gazu w kartuszach...
czasami zdarzało mi się gotować zimą i podzielę się paroma spostrzeżeniami:
-zimą gotuję w namiocie;
-kartusz śpi ze mną w śpiworku :)
(czterosezonowy -cytat: alo,aloo,he,he,he koniec cytatu;
pewnie sam zmienia proporcję propanu do butanu...jak standardowo wynosi 30 do 70 ,to pewnie taka butla sama potrafi proporcje zmienić na zimową: 50 na 50 i letnią: 20 do 80 :)) ,
ta technika...
(stąd na zimowe noclegi w plenerze- kupuję śpiwór puchowy o jeden rozmiar większy-żeby między innymi w nim zmieścić np:buty,kartusz, czasami konserwę-wtedy szybciej się rozpuści itd. ale to ogólnie wiadomo,ekspertów jest na forum sporo),
ale dlaczego zapraszam go na noc do spiworka...?
-żeby zachować wysokie ciśnienie w butli...i nad ranem , troszkę oszukać początkową temperaturę otoczenia :)
mieszanina propan-butan schłodzona do - 4°C nie odparowuje; natomiast czysty propan jest użyteczny do ok.- 40°C.
---inaczej palnik traci moc i sprawność jego jest niziutka.
-jeżeli kartusz już musi spać na zewnątrz ,należy go przewrócić podstawą do góry i palić mieszankę, przy pomocy przewodu -na palniku zewnętrznym ,na osobnej podstawie.(korzystając z takiego samego połączenia: palnik osobno-paliwo osobno,lepiej korzystać z paliwa w butelce-benzyny eks.)
-a jak już wszystko spaprałem to pozostaje mi częste mieszanie butlą ...
(wybaczcie ,że znowu zahaczam się w nie-swój wątek...
,nauczony doświadczeniem robię to ze swojego namiotu :),
w którym miejsce jest dla każdego !
...no chyba ,że komisarz skończył właśnie konsumować rybę...)
atamanie Miedwiedij Heniosławskij-
szacunkiem Cię darzę dozgonnym ,a teraz ...
jeszcze dochodzi respektowanie Twoich umiejętności ,szybkostrzelnego fotografowania (czyt:papapikurazzi )
dziękuję
:)
Ostatnio edytowane przez Pierogowy ; 09-03-2013 o 16:32
"Najlepsze miejsce na namiot .jest zawsze troszkę dalej..."
tak wiec trochę namieszam w czasie i kilka fotografii zapodam
nie jestem pewien czy pierwszy zachwyt wywołał widok gór tak bliskich a jednak z drugiej strony granicy
czy też machina która pojawiła się z za zakrętu
poruszamy się metodą długich forsownych odpoczynków od magazinu do magazinu niestety po drodze była jeden wiec zostaliśmy dłużej
magazin wyglądał jak wyglądał znaczy zupełnie zwyczajnie a pogoda za to była przednia
![]()
w środku wszystkie pokolenia się grzały tylko dziadek na zewnątrz
![]()
idziemy
foto KB
ciągle w górę
Król wydawał się tuz tuz w zasięgu ręki a i widoki musiały być przednie
ser-owa grupa czekała, słońce zachodziło,
![]()
Ostatnio edytowane przez komisaRz von Ryba ; 10-03-2013 o 16:29
jak już było napisane po nocy, w czasie której nie odlecieliśmy chyba tylko dzięki wadze własnej znaczy słusznej a namioty się nie złamały aby nie robić nam przykrości, obudziliśmy się w jak by innej rzeczywistości a konkretnie w chmurach
grupa się zastanawia czy iść , my staramy się rozniecić wczorajszy wynalazek czyli pręty ogniskowe
wędrować w chmurach nie wędrować są dwie odpowiedzi i dwie grupy , znaczy jedna znika w mgle
druga grupa organizuje życie obozowe
komendy zostają wydane zadanie rozdzielone experci wyznaczeni
dzień mijał nam przy ogniu i odciążaniu plecaków z płynów niezamarzających :)
w tak pięknych okolicznościech przyrody
widoki pod wieczór były ciut lepsze niż z rana, jako iż robiło się ciemno, znaczy słońce zachodziło
dzień drugi dnia dobiegł ognisko osiadło na gruncie, drewno było przygotowane, humory wspaniałe, mała architektura wykończona
znaczy pora spać
choć przy kociołku tak przyjemnie
Ostatnio edytowane przez komisaRz von Ryba ; 10-03-2013 o 16:56
Ten magazin, wygląda prawie jak w Smolniku![]()
Pozdrav
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)