Strona 4 z 5 PierwszyPierwszy 1 2 3 4 5 OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 31 do 40 z 46

Wątek: 3 wsie...

  1. #31
    Bieszczadnik Awatar tomas pablo
    Na forum od
    01.2009
    Rodem z
    pod karpacie
    Postów
    1,461

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    . Pies zobaczył konie i ciągnie mnie w ich stronę. Konie również nas zobaczyły i zaczęły kłusem do nas się zbliżać, nie okazując w ogóle chęci zatrzymania - zacząłem szukać w pamięci informacji czy konie są agresywne i mogą zaatakować?
    Długi - celna uwaga ! MOGĄ BYĆ agresywne !!! ...naszą amstaffkę ( chyba kojarzysz....? ) zaatakował kiedyś tabun. Takie koniki , które żyją pod chmurką , są uwrażliwione na istoty na 4 łapach . Myślę, że one myślą , iż to coś jak wilk , po prostu.
    Ostatnio edytowane przez bartolomeo ; 04-05-2013 o 22:00 Powód: Poprawiłem cytowanie

  2. #32
    Bieszczadnik Awatar Wojtek z Zielonki
    Na forum od
    11.2012
    Rodem z
    Zielonka
    Postów
    258

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    o ile mówisz , ze byłeś na górce...to dalej już z górki, parę kroków mieliście ...
    Wiem, ale zachował byś się tak samo, na pewno.

  3. #33
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Cytat Zamieszczone przez tomas pablo Zobacz posta
    Długi - celna uwaga ! MOGĄ BYĆ agresywne !!! ...naszą amstaffkę ( chyba kojarzysz....? ) zaatakował kiedyś tabun. Takie koniki , które żyją pod chmurką , są uwrażliwione na istoty na 4 łapach . Myślę, że one myślą , iż to coś jak wilk , po prostu.
    Doświadczenia z końmi poza przeszło godzinnym obijaniem tyłka nie mam, jakoś lepiej mi się chodzi na swoich 2 niż cudzych 4 nogach


    W planach miałem zejść z biegiem Sanu do ujścia potoku, który wypływał gdzieś ze stoków Ryli i później jego korytem w górę, droga powrotna prawie po swoich śladach z odejściem w Tworylnem na ruiny najstarszej zagrody i tam gdzieś - jak się uda - miałem sforsować San, aby wyjść na taras widokowy. Nie chciało mi się jednak wracać tą samą prawie trasą, byłem już zmęczony a stokówka po drugiej stronie rzeki obiecywała domknięcie trasy mniejszym wysiłkiem, choć o wiele nudniej. Jeszcze dochodząc do ruin młyna widziałem po drugiej stronie "myśliwskie poletko doświadczalne" ale najlepsze było to, że od niego do stokówki prowadziła droga. Tak więc postanowiłem przeprawić się tu przez San.
    Wpierw miałem zamiar tylko podkasać spodnie, przejść dla sprawdzenia na pusto, wrócić i dopiero wtedy przeprawić się z tobołami. Brodząc trochę w pobliżu brzegu w poszukiwaniu miejsca, skąd zacznę przeprawę dochodzę jednak (na szczęście) do wniosku, że ściągam spodnie, pakuję wszystko do plecaka i przechodzę od razu. Jak się okazało był to bardzo dobry pomysł. Na początku szło się dobrze, temperatura wody do wytrzymania, głębokość psa nie kryła i trzymał się koło mnie. Kłopoty zaczęły się gdzieś od połowy szerokości, zrobiło się głębiej, wyszukiwałem i szedłem progami skalnymi, niestety one były ukośnie w stosunku do rzeki więc i droga mi się wydłużała. Zrobiło się też głębiej a nurt jakby szybszy - czułem jak nurt trzęsie mi kijkami a i postawić je tam, gdzie się chciało było trudno. W pewnej chwili zauważam, że psa porwał nurt, już jest o 30m poniżej mnie i mimo jego wysiłków nie jest w stanie do mnie dopłynąć. Robi się nieciekawie, pies zaczyna skomleć i nie potrafi zrozumieć, że zamiast tracić siły na płynięcie do mnie powinien skierować się na brzeg. Nie ma wyjścia jak tylko jak najszybciej udać się w tamtym kierunku. Opuszczam progi i w miejscami głębokiej wodzie staram się jak najszybciej zbliżyć do brzegu, co zaczyna skutkować obijanymi paluchami. W końcu pies zauważa gdzie się kieruję i już szybko dopływa do brzegu, gdzie radośnie mnie wita, jak już wreszcie i ja się do niego dowlokę. Siadamy na kłodzie, szacuję straty. Poobijane paluchy, mokre slipy i z zimnej wody zaczynają mnie łapać skurcze. Całe szczęście że zdecydowałem się forsować na raz, nie wiem czy dałbym radę kursować przez San tam i z powrotem Długo odpoczywamy w tym miejscu, suszymy się, pies trochę przysypia.
    W końcu ruszamy dalej, dochodzę do poletka, później drogą do szutrówki i przed sobą mam tylko 9km do samochodu. Dłuży się to niemiłosiernie, na drodze jest gorąco, atrakcji prawie żadnych. Przechodzę koło kamieniołomu, na którym również widać stanowiska dla Eskulapów, gdzieś z drogi między drzewami łapię jeszcze obiektywem ruiny cerkwi w Krywym. Po drodze mija mnie kilkoro rowerzystów a ja marzę by wreszcie dojść do tarasu widokowego. Wreszcie docieram do niego, tu już ostatni dłuższy odpoczynek. Patrzę na San w dole i jakoś nie mogę sobie wyobrazić że WP gdzieś w tym miejscu przekraczał go i to jeszcze z rowerem, który następnie musiał wytachać tu na górę - masakra .
    Od tarasu do samochodu już daleko nie było, wprawdzie miałem jeszcze w planie skoczyć na Studenne ale i późna pora i brak sił powodują, że zaniechuję pomysłu.
    Na koniec udało mi się zobaczyć żubra - wprawdzie w lodówce ale taki mocny był że sam jeden rozłożył mnie dokumentnie
    Załączone obrazki Załączone obrazki

  4. #34
    Bieszczadnik Awatar skylux
    Na forum od
    06.2008
    Rodem z
    Leżajsk
    Postów
    122

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Piękna traska, fajnie się czytało i oglądało. Zainspirowany początkiem opowieści w czwartek wraz z najbliższymi odwiedziliśmy po raz pierwszy Tworylne (wreszcie). Piękne tereny, mało oblegane, kwintesencja Bieszczadów. Dzięki.
    "W tak pięknych okolicznościach przyrody... i niepowtarzalnej... " J.H.

  5. #35
    Botak Roku 2016 Awatar asia999
    Na forum od
    11.2008
    Rodem z
    jakieś 73 cm od Tarnicy ... w skali 1:1.000.000
    Postów
    1,691

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Fajnie, że chciało Ci się napisać tę relację :))
    (dobrze, że psy nie umieją czytać bo pewnie zazdrościłyby Twojej "łyżwie" takich wycieczek )

  6. #36
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Rzeczywiście mało oblegane. Podczas całej wycieczki styczność z ludźmi miałem tylko na stokówce.
    Relacji mi zawsze mało, czekam na takowe, z nich mogę czerpać inspirację do swoich wędrówek.
    Jednak pewna rzecz mnie podczas wedrówki uderzyła - w moim ulubionym BN często podczas wędrówek natknąć się można na krzyże/kapliczki przydrożne, tu podczas całej wędrówki oprócz cmentarzy nie odnalazłem nic (kapliczki w Studennym nie liczę, bo to w sumie była większa architektura). Widać różnice kulturowe...

  7. #37
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,249

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    (...) . Widać różnice kulturowe...
    już 100 lat temu badacze zauważali że Bojkowie tworzyli najniższy (wśród górali karpackich) poziom kulturalno-cywilizacyjny.

  8. #38
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Cytat Zamieszczone przez Dlugi Zobacz posta
    Na przełączce chwilę rozważam, czy iść szukać cmentarza z I WŚ na stokach Tworylczyka czy raczej dać sobie spokój mając w pamięci uwagi, że jest nie do odnalezienia a przed oczami stromy stok tego wzniesienia. Ciekawość jednak zwycięża i po chwili pnę się pod górę drogą leśną. Pozycję mniej więcej miałem oznaczoną z mapy Ruthenusa i na tę pozycję się kieruję wpierw drogą a w planach mam wracając przejście powyżej niej. Stok jest tak stromy, że widać dobrze teren poniżej drogi, natomiast powyżej już nie. Przechodzę sporo poza pozycję nic nie znajdując, wychodzę w kierunku wierzchołka i zaczynam wracać. Widzę po drodze wiele okopów, jednak żadnych śladów pól grobowych. Możliwe, że poległych zebrano do takiego właśnie okopu, a miejsce ich pochówku wyznaczał tylko drewniany krzyż, po którego zbutwieniu już śladu żadnego po mogile nie było? No cóż, trzeba iść dalej.
    Jeżeli o tym samym miejscu myślimy, to na mapie Ruthenusa jest to nie Tworylczyk,lecz Kiczera Dworska 617. To co udało mi się jeszcze odszukać w tym miejscu, przedstawiam na zdjęciach.
    Załącznik 31792Załącznik 31793
    Ostatnio edytowane przez zbyszek1509 ; 07-05-2013 o 00:59

  9. #39
    Bieszczadnik
    Na forum od
    10.2009
    Postów
    755

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Tak, na mapie Compass-u wzgórze jest nazwane jako Tworylczyk, na Ruthenusie - Kiczera Dworska.
    Zbyszku - wrzuć jeszcze raz te zdjęcia bo sprawdzałem na 2 różnych kompach ale ich nie widzę

  10. #40
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: 3 wsie...

    Na moim komputerze są tylko linki, lecz również ich nie widać. Zmniejszyłem rozdzielczość i może tym razem będą widoczne.
    Wojenne pozostałości.jpgŚlady cmentarza z I WŚ.jpg

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Opuszczone wsie, fabryki, ruiny cerkwi itp.
    Przez Staszek Paliwko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 28-09-2013, 15:26
  2. Dawne wsie: Fedkowskie!
    Przez Pastor w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 22
    Ostatni post / autor: 25-07-2013, 17:34

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •