Po przeczytaniu Twojego postu, poszedłem do córki, nastolatki i zapytałem czy dałaby 6 zł za wejście na cmentarz żydowski. Wiesz co mi odpowiedziała?
"Co? Dlaczego miałabym płacić za oglądnięcie kupy kamieni posadowionych na nieboszczykach których nie znałam?"
Jeszcze lepszą odpowiedź dał jej chłopak
"wolałbym kupić dwa browce"
Zaś co do muzeów. W Warszawie jest ich dużo. Prowadzałem córkę po wielu. Była dzieckiem musiała ze mną chodzić. Ostatnio zaproponowałem jej abyśmy się przespacerowali do naszego lokalnego Piaseczyńskiego. Powiedziała
"szkoda czasu i pieniędzy, aby stare zakurzone graty oglądać". I jeszcze mi wygarnęła -
"jako dziecko zbyt z tobą się wynudziłam, patrząc na rupiecie"



Odpowiedz z cytatem