Pokaż wyniki od 1 do 10 z 306

Wątek: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Z Chryszczatej poszliśmy niebieskim szlakiem w kierunku Kamionek, zostawiając z lewej strony Hruń, który nie cieszy się dobrą sławą na forum. Po wyjściu z lasu, naszym oczom, ukazał się widok ukwieconych łąk w okolicach Kamionek.

    11.jpg 12.jpg

    Z racji wyjątkowo wysokiej trawy, udanie się na cerkwisko, wydawało się mało sensowne, więc trawersując i uważając aby nie wpaść do jakiejś zamaskowanej trawą studni, poszliśmy w kierunku nowego przepustu. Tu nastąpiła ponowna sesja zdjęciowa i usuwanie pęcherzy na otartej pięcie, powstałych w wyniku dynamicznego marszu. Niezbędnik medyczny noszony przez kilka lat, w końcu się przydał:).

    13.jpg

    Dalej już stokówką podążyliśmy do brodu na Tarnawce, aby dotrzeć do cudownego źródełka w Sukowatem. Zajrzeliśmy po drodze do zakładu karnego pszczół (gratulacje dla Recona1 za pomysłową nazwę), penitencjariusze byli zajęci swoją pracą, więc nie wzbudziliśmy większego zainteresowania. Bród okazał się dość płytki i pozwoliło to na jego pokonanie, bez zdejmowania butów. Jednak nie wszystkich uczestników ten przywilej objął :).

    14.jpg

    Ciekawe kto był szybszy, Heniu czy samowyzwalacz ?.

    15.jpg

    Tuż za brodem nastąpiła konsternacja, idziemy prosto, czy w lewo? . Jedna grupa, widocznie o skłonnościach bardziej lewicowych poszła za głosem serca, czyli w lewo, a druga bardziej prostolinijna, poszła prosto.

    16.jpg

    Po kilkunastu minutach wszyscy spotkali się razem, z małą różnicą czasową i zachłannie korzystali z dobrodziejstw płynących z cudownego źródełka.

    17.jpg

    Dalsze wędrowanie szlakiem papieskim do Huczka odbyło się w spokojnej i miłej atmosferze, pomijając uciążliwość much i komarów w czasie postoju, które okazały się bardzo higieniczne, gdyż dym papierosowy skutecznie je odstraszał. Po wyjściu z lasu ponownie mogliśmy podziwiać widoki i kolorowe łąki w okolicach Huczwic.

    18.jpg

    Aby dotrzeć do skokówki prowadzącej do punktu wyjścia, czekała nas jeszcze jedna i tym razem już ostatnia przeprawa przez potok wypływający z J. Bobrowego. Sam potok okazał się dość łatwy do pokonania, jednak dojście do niego i przedarcie się przez gąszcz pokrzyw i innej roślinności, wymagało pewnego samozaparcia.

    19.jpg

    Zbliżała się godz. 18:00, a my raźnym krokiem i z poczuciem pełnej satysfakcji zbliżaliśmy się do mety naszej wycieczki. Dzięki Ci Heniu za wspaniałą organizację spotkania i wspólnego spędzenia tych kilku godzin w miłym towarzystwie:).

    20.jpg

  2. #2
    Bieszczadnik Awatar zbyszek1509
    Na forum od
    04.2007
    Rodem z
    Gostynin
    Postów
    810

    Domyślnie Odp: Nasze wędrowanie po Bieszczadach

    Cytat Zamieszczone przez zbyszek1509 Zobacz posta
    Ciekawe kto był szybszy, Heniu czy samowyzwalacz ?.

    15.jpg
    I w dalszym ciągu nie wiem, kto był szybszy .

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Nasze pismo ws. naprawy drogi Dwernik - Zatwarnica
    Przez Stały Bywalec w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 51
    Ostatni post / autor: 19-12-2017, 22:03
  2. Nasze nie Bieszczadzkie Wędrowania
    Przez joorg w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 47
    Ostatni post / autor: 07-02-2013, 01:58
  3. Nasze bieszczadzkie wędrowanie
    Przez joorg w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 28-03-2012, 09:24
  4. wędrowanie
    Przez Anonymous w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 1
    Ostatni post / autor: 15-07-2002, 07:13

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •