Chciałabym przestrzec przed boleriozą bo to choroba gorsza niż się zdaje(mam chorego w rodzinie) jeżeli zaatakuje układ nerwowy tzw neurobolerioza to człowiek staje się powoli kaleką,siada na wózek inwalidzki itp bo w naszym kraju nie ma skuteczneg i refundowanego leczenia tej choroby.Mnie samej kleszcze jakoś się nie imają ale jeżeli już jakiś się przyczepi to lepiej prewencyjnie udać się do lekarza rodzinnego niech przepisze antybiotyk bo namnożone krętki boleri to zaraza ,którą trudno wytępić.Jeżeli chodzi o coś antykleszczowego to dobra jest cherbata z czystka,która wspomaga leczenie boleriozy a także posiada jakieś składniki odstraszające kleszcze i zniechęcające do ugryzienia no i oczywiście cała ta chemia odkleszczowo-komarowa.