Nie zdarzyło mi się jeszcze, aby w Bieszczadach ktoś coś mi ukradł, ale mojemu kumplowi Ridolowi już tak. Kiedy chodziliśmy w pobliżu granicy z Ukrainą i wydawać by się mogło, że nikogo w pobliżu nie ma... zginęło mu z karty telefonii komórkowej nie tak mało kasy. Miał nieborak włączone wszystkie cuda niewidy w swoim super telefonie i wsiorbało. To była bodajże Era.
... a tu proponuję wytrzymać do ok 4:52 minuty


Odpowiedz z cytatem