Cześć, tu kolejny forumowy, acz nie bieszczadzki nowicjusz.
Otóż, szykuje mi się okazja na krótki pobyt w okolicach pasma Pikuja (Szczerbowiec-Pieriekrasnyj). Prawdopodobnie będzie to opcja namiotowa. Stąd pytanie, jak w tym miejscu z biwakowaniem? Czy w tym rejonie dzikie biwakowanie ma sens, czy może lepiej szukać bardziej cywilizowanych opcji?
Druga rzecz to pozostawianie samochodu przy szlakach. Czy po całodniowym spacerze jest szansa na odjazd tym samym środkiem lokomocji? Czy może bezpieczniej szukać parkingu u lokalsów?
Mam normalne wspomnienia z innych części Ukrainy, może za wyjątkiem dworca we Lwowie, w granicznych górach jednak nie przebywałem, stąd wątpliwości.


Odpowiedz z cytatem