Pokaż wyniki od 1 do 10 z 55

Wątek: Bieszczadzka przechadzka

Mieszany widok

  1. #1
    Forumowicz Roku 2018
    Kronikarz Roku 2018
    Forumowicz Roku 2017
    Kronikarz Roku 2014
    Ekspert Roku 2013
    Korespondent Roku 2008
    Awatar sir Bazyl
    Na forum od
    09.2005
    Rodem z
    Resmiasto
    Postów
    3,230

    Domyślnie Odp: Bieszczadzka przechadzka

    W końcu ruszyliśmy ku przełęczy, najpierw łąkami
    sieidzie26.jpg
    a później lasem
    sieidzie27.jpg
    W miarę zdobywania wysokości walka z żywiołem nabierała coraz większej dramaturgii
    sieidzie28.jpg

    Na przełęczy Kuna nie chciała pozować pod szlakowskazem do zdjęcia, nie chciała też rozważyć wariantu przejścia połoniną do schroniska, entuzjazm zdobywania szczytów gdzieś chyba się ulotnił i nie zatrzymując się parła na drugą stronę grani ku niewidocznej linii lasu
    sieidzie30.jpg
    Czyli wariant został wybrany, pozostało tylko dotrzeć w doliny, do cywilizacji na nocleg.
    Nie chwaląc się, jestem troszkę od Kuny większy i ze dwa razy cięższy więc byle podmuch nie miotał mną tak jak moją towarzyszką więc po kilku metrach już ją dogoniłem i jako, że ścieżką nie dało się iść ponieważ zagłębienie terenu wydeptanego szlaku powodowało, iż chcąc nią iść trzeba było walczyć ze śniegiem sięgającym do uda ,przy w porywistym wietrze, siekącym śniegiem po oczach, postanowiłem na rympał skrócić to zakole szlaku bo obok niego śniegu było tylko po kolana.
    sieidzie31.jpg
    Szedłem pierwszy przecierając drogę i zatrzymałem się kilkadziesiąt metrów niżej czekając aż mnie partnerka dogoni i jakież było moje zdziwienie gdy usłyszałem jak była już blisko, taką chlipiącą mantrę wydobywającą się gdzieś spod uszczelniających usta warstw szalika. Okazało się, że myślała, że zabłądziłem i prowadzę ją na pewną zgubę i sobie chlipała pod nosem. Zapewniłem ją, że wszystko ok i tym razem jeszcze nie zginiemy , a że już kiedyś słyszałem te odgłosy, jak po nocy, w zimie, bez rakiet próbowaliśmy przebić się z okolic Durnej do drogi, to się ucieszyłem i mówię:
    - Hi, hi, dawno tego nie słyszałem!
    Trochę ją oburzyło, że zamiast współczuć to się podśmiewam ale cel osiągnąłem, bo odwróciłem jej uwagę od czarnych myśli i dreptała już za mną pogodzona z losem
    Wkrótce dotarliśmy do lasu, później do szlaku i do wiaty, gdzie zatrzymaliśmy się na zasłużony odpoczynek i otrzepać się ze śniegu
    sieidzie32.jpg
    Zmrok zapadał szybko i do Zatwarnicy doszliśmy już po ciemku:
    sieidzie33.jpg
    Tam wdepnęliśmy do hotelowej restauracji wrzucić coś na ząb i za kilka chwil dotarliśmy na nocleg do znajomych, którzy już się martwili, czy czasem nie pobłądziliśmy.
    "Rozum mówi nie raz: nie idź, a coś ciągnie nieprzeparcie i tylko słaby nie ulega; każdy z nas ma chwile lekkomyślności, którym zawdzięcza najpiękniejsze przeżycia." W. Krygowski

  2. #2

    Domyślnie Odp: Bieszczadzka przechadzka

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    Dzień III
    Walka, pot i łzy… Kuna niby na zmianę przystała ale widać było, że jest strasznie zawiedziona odpuszczeniem wspinaczki na Smerek.
    Prawda cała prawda, już oczami wyobraźni widziałam jak mną targa tragiczna nuda, jak się męczę z tłumem turystów, jak przewracam z nudów jeden boczek cielska na drugi w Wetlinie. Na szczęście udało się i było warto na 102 i się pośmiałam i sobie pomedytowałam i powyłam niczym Kuna, z czego sir Bazyl miał polewkę i to nie czarną bo wiśniową.Miotać mną zaczęło już przed wejściem na połoninę, apogeum osiągnęłam pod szlakowskazem gdzie naciągnięcie czapki po oczy, zapięcie kaptura pod nos i wyciągnięcie spod niego polarowego komina na niewiele się zdało. Plecaka mało mi nie zerwało, raz w prawo, raz w lewo, bach leżę i weź tu się człowieku w tym śniegu podnieś a Bazyl co.....śmiech, to dalej weź tu człowieku nie zdenerwuj się.... Faktycznie uspokoiłam się jak dotarliśmy do wiatki, w dół to i po ciemku byśmy doszli.
    I tu bardzo ciekawe kto przebąkiwał abyśmy może już na Sękowiec nie szli, tylko w hotelu w Zatwarnicy zostali? Sam Bazyl. A u Krysi i ciepło było i kolacja na nas czekała, a sami gospodarze spoglądali na nas jak na dwoje wariatów.
    P.S. Zainwestuję w aparat fotograficzny, poczekaj Bazylu już ja cię uwiecznię w górskich momentach grozy!

    - - - Updated - - -

    Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
    a później lasem
    sieidzie27.jpg
    Piękne jest to zdjęcie, oddaje ciszę lasu.

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Bieszczadzka idylla.
    Przez sir Bazyl w dziale Relacje z Waszych wypraw w Bieszczady
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 29-03-2016, 16:45
  2. Bieszczadzka numizmatyka
    Przez Marcin w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 21-02-2010, 09:02
  3. Bieszczadzka cisza
    Przez Polej w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 8
    Ostatni post / autor: 22-07-2009, 12:43
  4. Encyklopedia Bieszczadzka!
    Przez Czarek pl w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 01-12-2007, 13:22
  5. Bieszczadzka ekologia
    Przez freebies w dziale Fauna i flora Bieszczadów
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 16-05-2007, 11:41

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •