Hmmm fajne połączenie "do", mnie zastanawia dlaczego od Bogdana/Łuhów nie atakowaliscie?
Hmmm fajne połączenie "do", mnie zastanawia dlaczego od Bogdana/Łuhów nie atakowaliscie?
"There is no such thing like too much snow" - Doug Coombs
Przed Rachowem dyskutowaliśmy na tym wariantem z Łuchów. Ale padła decyzja że jednak z Dzembronii.
Potem, moim zdaniem okazało się że słuszna - długa dolina-zarypalibyśmy się w śniegu (mieliśmy rakiety, w skiturach poszłoby lepiej),
no i 2 nocki przy tych temperaturach (do -25) i wietrze w namiotach- poodmrażalibyśmy się jak nic (do tej pory opuszki u palców czuje).
A tak ..... pogłaskaliśmy połoniny i Smotreca i Kosaryszcze, pogadaliśmy przy Szabo ****, pośpiewaliśmy z Paraską kolędy na ich wigilii, wpaliliśmy 1,5 kilową michę mięsiwa u Hucółów i wiele innych trakcji i atrakcji ....![]()
To troszkę podciągnę
Pod wieczór Hucół z Jaremczy (chyba Dmytro) przybył z nami swoim busem do Dzembronii. Tam się pokręciliśmy troszkę, ale przecież w takim mrozie nie będziemy się odmrażać w namiotach, a tu tuż, tuż czeka na nas Paraska, wilgilia prawosławna, kolędnicy (my też w tej roli) i nasz wyjazdowy kolega SZABO ****.
Teraz znowu podgonię
(ale jak za szybko to koledzy i nasza rodzynka wyjazdowa mogą coś tam powrzucać, coś co na forum się nadaje - ja mam dużo zdjęć ale nic się nie zdecydowałem wkleić .....)
No rano, jak to rano (nasz wyjazdowy kolega SZABO **** też nam gdzieś zniknął)
- dylemat, co dalej ....
Proszę zwrócić uwagę na malutką,żółtą tabliczkę po lewej.
DSC03085.jpg
No i dylemat rozwiązany...
DSC03099.jpg
NOOOO to teraz, jak już nasz wyjazdowy kolega się odnalazł, no to drapiem się do staji pod Smotrecem
DSC03107.jpg
DSC03110.jpg
DSC03113.jpg
DSC03147.jpg
DSC03149.jpg
To była nasza baza stała, zwana przez nas - od imienia właścicielki - "u Paraski" (Myckaniuk).
To widok z ganku:
A to hall główny:
Ranek był ogólnie pochmurny, ale momentami słońce robiło jakieś nadzieje.
Staja na Połoninie Smotrycz.
W stai dogasający ogień, pozostawiony przez trzech ukraińskich wędrowców, którzy wycofali się z podejścia na Pop Iwana i tu spędzili noc.
Ostatni kawałek, gdzie jeszcze mało śniegu i widać ślad schodzącej w nocy trójki.
Dalej zamarzł mi aparat i koniec moich zdjęć z dzisiejszego dnia.
Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)