Ja w piątek wyjeżdżam ze znajomymi bo wcześniej zaliczam inny -coroczny zlot pewnej grupy miłośników Bieszczadów :D Wczesnym rankiem będziemy wędrować po górkach. Więc dwa duże zloty mi się nałożyły ale wszystko da się na szczęście pogodzić :) Wczesnym popołudniem w sobotę myślę przyjść na bazę, by pomóc w przygotowaniach. Zaś w niedzielę, już przed Twoją wcześniejszą odpowiedzią, rozmawiałam z dobrymi znajomymi -forumowiczami z Krakowa, że zabiorę się z nimi na Kermesz jak to mieliśmy niegdyś w zwyczaju. Jedź z nami! Ten weekend zapowiada się bardzo intensywnie :)


Odpowiedz z cytatem