Rzeczą wartą komentarza będzie to, czy szlaki będą(są) zaznaczone profesjonalnie. Skoro w Bieszczadach, przy załamaniu pogody może pobłądzić nawet ktoś doświadczony(dziewczyna ze schroniska pod Rawkami) a tyczki mogą uratować sytuację, to może je stawiać nawet Kółko Różańcowe.
Na marginesie, to u nas np: pewna firma złożona z ex-mundurowych wygrywa przetarg na wymianę okien w szkołach, oni zatrudniają takich co mają o tym pojęcie a ci ostatni łapią bezrobotnych na czarno, którzy odwalają brudną robotę.
Podobnie jest w temacie kurników.
Czy wiecie ile mniej więcej wytrzymują młodzi faceci jako wózkowi w chłodniach, gdy w upał trzeba wjeżdżać do komór z minus 20 stopni?
Proszę zgadnąć kto ma z tego najmniej? Podobnie było i może jest w wielu innych tematach.
Defetyzm?
Raczej życie.