Byłem w Biesach 14 i 15 stycznia. Po mrozach (- 15 - 17 stopni ) szlaki przedeptane zostały zmrożone i na stromych podejściach w wielu miejscach był lity lód. Na płaskich odcinkach było łatwiej, gdyż świeży śnieg dawał przyczepność. Od tego czasu spadło kilka cm. świeżego śniegu, ale pod spodem został zmrożony. Tak więc kije i raczki jak najbardziej są wskazane, gdyż dają duży komfort przyczepności zwłaszcza na bardziej stromych podejściach i zejściach.
Środa, czwartek i piątek do południa nie spodziewaj się tłumów na szlaku. Więcej ludzi będzie w sobotę i niedzielę. 14 stycznia (niedziela) w Wołosatem było owszem ze 30 kilka samochodów, ale już w poniedziałek to tylko kilka aut.
Propozycja slawka71 odnośnie mniej uczęszczanych szlaków godna uwagi.
A moja propozycja mniej uczęszczanych, nieprzedeptanych szlaków z Wetliny: to zielonym na Jawornik, Paprotną, Rabią Skałę i powrót żółtym. Również czerwonym ze Smereka na Fereczatą i dalej na Okrąglik, z dwoma opcjami, albo powrót tą samą drogą, bądź przez Jasło do Przysłupa.
Życzę powodzenia i tez czekam na relacje :)


Odpowiedz z cytatem