Cytat Zamieszczone przez mercun Zobacz posta
jakieś wspomnienia z tego '77?
W 1977, to było króciutkie spotkanie podczas wagonowej wycieczki po południowej Polsce. Wagon dwa dni stał w Zagórzu. Byłem w tym towarzystwie gościem, a towarzystwo bez nastawienia turystycznego, o innych priorytetach. Autokarem jednego dnia nas przewieziono do Cisnej, była przejażdżka kolejką, był Baligród. Drugiego dnia Solina.
W kolejnym roku 78 wybrałem się na samotną wędrówkę U.Górne - Nowy Targ.
Była Tarnica, był nocleg w nieistniejącym schronisku w U.G. razem w pokoju a pracownikami leśnymi, nocleg na Połoninie Wetlińskiej, w Cisnej, dalej błotnistą drogą na zachód do Komańczy - drogą, którą niebawem wyasfaltowano. Dalej wędrówka w Beskid Niski...
Z tego roku najbardziej utknęło mi pewne spotkanie. Zszedłem z Falowej, kierowałem się do Cisnej. W Dołżycy po prawej stronie drogi zaszedłem do jakiegoś baru coś zjeść (Trudno mi po latach było ten bar zlokalizować). Tam przy piwku pogawędka z miejscowymi. Na pożegnanie jeden z biesiadników do mnie wystosował zaproszenie: "będziesz kiedyś tu, to wstąp do mnie w Strzebowiskach, dłużej pogadamy". Napisał na karteczce namiary Ryszard Szociński, Strzebowiska, 38-608 Wetlina.
Cenne to dla mnie było spotkanie. Niech spoczywa w pokoju.