Cytat Zamieszczone przez bartolomeo Zobacz posta
W sprawie "przykrywania" --- problem stosunku Polaków do Żydów w czasie wojny próbuje się rozmywać pokazując błędy innych (głównie samych Żydów). Moim zdaniem to jak Żydzi postępowali względem siebie nie usprawiedliwia ani nie obciąża Polaków. Zostawmy sprawę żydowskiej policji (służby porządkowej) w gettach czy żydowskich szabrowników Żydom, pomyślmy natomiast chwilę nad zachowaniami Polaków. Nieważne, że Anglicy mieli swój oddział SS, nieważne jakiej narodowości był Beria, nieważne w tym kontekście czym zajmowała się Żagiew. To nie są sprawy w temacie "Polacy a Holokaust" kluczowe, a to one zawsze wypływają na wierzch i - jednak - przykrywają temat zasadniczy.
Beria był Gruzinem a więc faktycznie nie ma tu nic do rzeczy. Pokazywanie błędów Żydów w stosunku do swoich współplemieńców nie jest żadnym zamazywaniem/przykrywaniem tylko okazaniem że Żydzi to nie żaden monolit i że byli wśród nich ludzie skłonni do denuncjacji. Moje pytanie o ilość żydowskich szmalcowników ma podtekst ilościowy - jeśli zostało zakapowane 100%, to ile % z tego zakapowali sami Żydzi? Bo na razie całe odium spada na Polaków, a to niebezpieczna bzdura... Następnym pytaniem są przyczyny szmalcownictwa oraz samego antysemityzmu (ciekawe że nie ma antygermanizmu, antyfrankizmu itp) czyli pytanie o motywacje.