Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
Stąd działem opadającym pomiędzy potokami Z Drążawy a Modrzą zacząłem schodzić w kierunku łąk na Horbie. Mimo, iż ten odcinek można pokonać w mniej niż dwadzieścia minut to udało mi się wydłużyć ten czas do półtorej godziny Było to bardzo przyjemne wydłużanie gdyż popadłem w skrajne obżarstwo. Nijak nie dało się przejść obojętnie obok rosnących całymi łanami malin
Szwejk66.jpg
i niesamowicie oblepionych jagodami trześni
Szwejk62.jpg
Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłem tak smaczne, słodkie i soczyste ptasie czereśnie.
Wtrącę małe sprostowanie nie swoimi słowami - "cechą charakterystyczną jagody jest brak endokarpu " więc czereśnia/wiśnia nie jest jagodą.


Cytat Zamieszczone przez sir Bazyl Zobacz posta
To może być tylko lokalna nazwa tak jak z borówkami, które podobno w centrum Polski nazywane są jagodami
Puszcza Sandomierska też obfituje w jagodę a stamtąd do centrum jeszcze ho ho ale obie formy są zrozumiałe i jednakowo smaczne
Tak przy okazji regionalnego nazewnictwa to w Krakowie na płytki ceramiczne mówi się flizy i tu już miałem kłopot ze zrozumieniem o co chodzi pytającemu.

Przepraszam za offtop.