Pokaż wyniki od 1 do 10 z 56

Wątek: V rajd IMB - reaktywacja

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    02.2016
    Postów
    58

    Domyślnie Odp: V rajd IMB - reaktywacja

    [QUOTE=don Enrico;175034]
    trasę wędrówki pokonywaliśmy metodą DIO ( wyjaśnię dla nie kumatych że chodzi o Długie Intensywne Odpoczynki)
    Czy są jeszcze wyznawcy tej metody ?

    Ależ oczywiście, że są :) Tylko, że w wersji DFO czyli Długich Forsownych Odpoczynków. Jak zwał tak zwał efekt taki sam. Co prawda dawno już w Biesach nie byłem bo tam już "duszno" się zrobiło, ale parę razy do roku za wschodnią granicą obozy szkoleniowe dla "starszej młodzieży" uskuteczniam. Metoda znana i lubiana więc nie sądzę, żeby wyznawców zabrakło :)

  2. #2
    Forumowicz Roku 2012
    Forumowicz Roku 2011
    Forumowicz Roku 2010
    Awatar don Enrico
    Na forum od
    05.2009
    Rodem z
    Rzeszów
    Postów
    5,264

    Domyślnie Odp: V rajd IMB - reaktywacja

    Cytat Zamieszczone przez asia999 Zobacz posta
    Reper w Dwerniku? Skojarzyło mi się, bo kiedyś go w zagadkach pomyliłam z innym.
    Tak, to dobra lokalizacja, aczkolwiek jeśli ktoś nie wie gdzie ?
    ...to ma małe szanse na odnalezienie w tym młodniku, ale widać że jest odnowiony i zadbany.

    Cytat Zamieszczone przez qubutek71 Zobacz posta
    (...)
    Ależ oczywiście, że są :) Tylko, że w wersji DFO czyli Długich Forsownych Odpoczynków. Jak zwał tak zwał efekt taki sam. Co prawda dawno już w Biesach nie byłem bo tam już "duszno" się zrobiło, ale parę razy do roku za wschodnią granicą obozy szkoleniowe dla "starszej młodzieży" uskuteczniam. Metoda znana i lubiana więc nie sądzę, żeby wyznawców zabrakło :)
    Dzięki za sprostowanie, rzeczywiście nastąpiło przejęzyczenie , poprawnie jest DFO.
    ---
    Sobotni poranek 6 października 2018 roku był pogodny. Gdy wszyscy posilili się śniadaniem nadeszła pora na ruchy. Dwóch śmiałków na rowerach ruszyło w dół na złamanie karku, jeden forumowicz postanowił wrócić do swojej bazy , a pozostałe 14 osób pod wodzą nadchaszczownika sir Bazyla ruszyło granią Otrytu. Zapis tej trasy został zarejestrowany dla potomnych tu
    .
    Nasz przewodnik po pewnym czasie postanowił podzielić grupę, aby utrudnić trasę , część skierował w dawną wieś Rosochate , a pozostali poszli głównym grzbietem .
    Suma sumarum spotkaliśmy się znów u wrót (dosłownie) Seredniego Małego gdzie najpierw przywitały nas wolno biegające konie.
    .
    rim17.jpg
    .
    a potem mogliśmy zobaczyć zabytkowe obiekty historyczne w tej byłej miejscowości.
    .
    rim16.jpg
    .
    Jeśli ktoś nie wie co to jest to spieszę wyjaśnić, jest to pozostałość po obiekcie popularnie nazywanym kibelkami, inaczej sracze.
    To jedyna część jaka przetrwała po istniejącej tu strażnicy granicznej zbudowanej przez Sowietów po 17 września 1939 roku (młodzi się nie połapią)
    Strażnica przetrwała przez 11 lat , dopiero po akcji H-T została wystawiona na sprzedaż przez władze. We wsi Czarna Dolna spotkałem człowieka , który twierdził ,że jego ojciec kupił i rozebrał tą strażnicę przeznaczając budulec na zabudowania gospodarcze.. Ot koło się zamknęło.
    Ale , się rozpisałem nie na temat, wróćmy do głównej kwatery V edycji rajdu IMB gdzie po dotarciu wszyscy zaznajamiali się z nowym miejscem.
    Obszerna wiata obok domu gospodarzy dawała wrażenie przytulności
    .
    rim22.jpg
    .
    Ten spokój i przytulanie się do otoczenia przerwało wtargnięcie dwóch obłoconych kolarzy
    .
    rim25.jpg
    .
    Nie widzieliśmy się kilka godzin , więc była okazja na wymianę wrażeń, czy lepiej po błockach rowerem , czy może suchą nogą , trasą Bazyla metodą DFO dotrzeć do mety ?
    Tą kwestię , zostawmy indywidualnym rozstrzygnięciom.
    Pedałowicze przysiedli się do ogniska i wszyscy trzymając patyki mogli posłuchać opowieści przewodnika, albo śpiewnego zawodzenia mego.
    rim31.jpg
    .
    Tak już mam i przepraszam za to , że kwintesencją wspólnej wędrówki jest ognisko i wspólne śpiewanie.
    Nie wszyscy to uwielbiają, ale trudno, to są skutki uboczne przebywania w moim towarzystwie.
    ...
    Poranek. ruszamy w dalszą trasę, bez pośpiechu, bez wyczynów, bez rekordów
    powiedziałby ktoś ....bez sensu
    .
    rim32.jpg
    .
    ale nie,.... to bardzo fajnie jes wspólnie wędrując, posłuchać o czyiś pasjach,, o pracy w której tkwi, albo opowieściach kapitana łodzi
    Dlatego tak miło wspominam ten wspólny rajd.
    Niestety, nie nastąpił żaden wypadek, nawet nikt z nikim się nie pokłócił, nikt nie miał pretensji o niski standard zakwaterowania, .... żadnej sensacji, nuda.
    TAKI TO BYŁ ten V rajd internetowych miłośników Bieszczadów
    Amen

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Rzeszowski Klub IMB zaprasza
    Przez Henek w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 259
    Ostatni post / autor: 06-03-2017, 08:00
  2. IX Kongres IMB
    Przez Recon w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 83
    Ostatni post / autor: 11-02-2010, 22:25
  3. Rajd IMB. Rykowisko 2008
    Przez Henek w dziale Spotkania i sprawy forumowe
    Odpowiedzi: 38
    Ostatni post / autor: 19-10-2008, 20:29
  4. Krakow -reaktywacja
    Przez Jaro w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 02-02-2005, 22:29

Tagi dla tego wątku

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •