Wracamy przez Radoszyce.
BN 09.2019 122.jpgBN 09.2019 126.jpg
Wieczorkiem krecimy się po Komańczy . Pokazuję koledze chyżę - ostatnią malowaną tradycyjnie dla tych okolic zagladamy do prawosławnej cerkwii pieknie sie prezentujacej w zachodzącym słońcu..
BN 09.2019 131.jpgBN 09.2019 134.jpg
Ostatni dzień to pożegnanie z BN ale z ..Bieszczadów. Przejscie z Turzańska na Suliłe i nazad. Zasadniczo zależało mi na tym cmentarzyku nad cerkwią ale widoki na Rzepedke , Wahalowski , Kuty i Dziady nie zawiodły.
BN 09.2019 162.jpgBN 09.2019 172.jpgBN 09.2019 147.jpgBN 09.2019 155.jpgBN 09.2019 158.jpg
Na koniec : spaliśmy w agro u sołtysa (to dom przy krzyżówce do Dołżycy) za 35PLN za dobę.
Na stołowanie się po sezonie trzeba być raczej nastawionym na własny prowiant. Jedyny czynny bar (nie licząc tego w schronisku co obecnie nim nie jest) cudów nie oferuje no może oprócz zimnego piwa.
Kolejna relacja ze spotkania z Tatrami z Niskiego niebawem.


Odpowiedz z cytatem