
Zamieszczone przez
kulczyk1
Dzień 5-ty
Dziś – Piszkonia. Chętna jest tylko połowa składu. Bus podwozi nas za Sinewir przechodzimy przez most , strażnik kasuje nas za wejście i naprzód. Na szlakowskazach widzę , że niedaleko od szlaku mamy jakieś jeziorko (nie jestem w stanie przypomnieć sobie jego nazwy) i namawiam pozostałych by do niego podejść . Niezgorsze , dosyć zagospodarowane , środkiem zarasta.
Zakładki