Oj, długi, to Ty nie wiesz, że największym złem w górach są turyści, którzy noszą dom ze sobą? Nie ma gorszego gatunku odwiedzających góry - śpią pod namiotem, żarcie gotują sobie sami, mają czelność zaglądać tam gdzie z auta może być zbyt daleko.

Niestety, od wielu lat to widać - plecak, namiot i własna kuchenka to zaraza. Gorsza niż motocykle crossowe, gorsza niż quady, gorsza niż samochody terenowe, gorsza niż setki i tysiące letników na jednym szlaku. Najgorsza.

Dlaczego spłonęły chatki pod Obnogą i na Dydiowej? Dlaczego nie ma schronu w Negrylowem i schroniska w Suchych Rzekach? Dlaczego znikają pola namiotowe, choćby to w Duszatynie? Jesteśmy dla lasów i dla parku najgorszymi szkodnikami: nie dajemy im zarobić. I zasłania się to mniej lub bardziej gładkimi argumentami, próbkę zamieściłeś powyżej.

Wydawanie grubych pieniędzy na tablice "Witamy w lesie", tych z kamienną podmurówką i gontowym daszkiem, jest OK. Naprawienie kibelka czy kładki na polu namiotowym w Duszatynie to niegospodarność wytknięta przez NIK? Ludzie, gdzie my żyjemy?