Wiosną 2011 widziałem taką "drogę" gdzieś na północ od Wołowca, pan sobie robił dojazd (takiejż autostradowej szerokości) do posesji wysoko na połoninach. A Wy (tudzież Ukraińcy; również czasem ja sam) narzekacie na terenówki... Jak nie lubię spędów, to nawet ślady trzydziestu aut zarosną po jakimś czasie; asfalt już raczej nie. A kurort tym bardziej. No bo na co innego komu taka szosa. Chyba że kopalnia jakaś lub obiekt wojskowy.



Odpowiedz z cytatem
Zakładki