Byłem pierwszy raz na KIMB-ie. Ty Piskal dowiedziałeś się pierwszy kim jestem, a powiedziałem to wobec wszystkich przy ognisku, że jestem księdzem katolickim. A gdy po wielu pytaniach zapytano mnie co robię rano w niedzielę, to odpow
iedziałem, że rano sprawuję Mszę św. i wracam do W-wy. I delikatna sugestia: A może rano razem możemy się pomodlić na Kibowsku? Spotkaliśmy się rano na Mszy św. w pięknym słońcu i we wspólnej modlitwie za nas wszystkich. I to jest cała niespodzianka, tym bardziej, że w modlitwie uczestniczyły osoby spoza KIMB-u. Mam nadzieję, że nie uraziłem uczuć kogokolwiek i do następnych spotkań.
Ps. Miło mi było gdy usłyszałem sugestie kilku osób z tej Mszy.