A ja bym sie nie ceregielił i poszedł przez zieloną. Najlepiej w kierunku stamtąd-do nas. Ostatni szedłem na dłuższym odcinku granicy Pol-Ukr gdzie szlaki nie prowadzą. Spotkałem jedynie ukraińskich zbieraczy jagód oraz ukraińskich kłusowników. Tamtejsza ludność za wiele się nie ceragieli z granicą. Naszych służb granicznych nie spotkałem.Zamieszczone przez bogulicho


) zrobić?
Odpowiedz z cytatem