No to widzę że sytuacja wygląda bardzo różnie. Bo ja miesiąc temu od Beniowej aż do przeł. Bukowskiej w godz.9-17 nie spotkałem ani jednego pogranicznika. I jak bym spotkał to bym uznał, że i tak jest ich tam za mało, bo ukraińscy kłusownicy na których naszedłem wystrzeliwali naszą zwierzynę.Zamieszczone przez MikoX
Ale jeśli w jednym dniu można spotkać aż 10 pograniczników, a w innym dniu żadnego to..... wolę nie wypowiadać myśli, które budzą mi się w głowie. To wyglądałoby na jakiś rodzaj nieoptymalnego ("nieprawidłowego" ?) grafika służb.
Po uświadomiedniu Krzycha pozostaje czekać aż Ukraina wejdzie do Schoengen.


Odpowiedz z cytatem