Strona 10 z 26 PierwszyPierwszy ... 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 20 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 91 do 100 z 258

Wątek: Motory na szlaku

  1. #91
    Bieszczadnik
    Na forum od
    04.2004
    Rodem z
    Warszawa
    Postów
    150

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    ...Do tych, którym nie w smak leśnicy w samochodach. Informuję, że średnia odległość z domu do miejsca pracy tych ludzi wynosi zwykle kilka-kilkanaście km. Zapraszam krytyków, aby pokazali, jak pięknie obywają się przez cały rok bez auta w tego typu pracy. Proszę też przyjąć do wiadomości, że nie stać ich na zakup cichobieżnych jeepów więc turlają się pierdzącymi struclami. Proponuję: jeśli chcecie to zmienić, to zróbcie zrzutę na lepszą komunikację dla pracowników leśnictwa;>
    No ale nie! Bo przecież mają grzać z buta lub konno, no bo ochrona... A do tego mają być skuteczni, łapać, ścigać... Lutek też pewnie ma se bawoły zakupić, żeby nie smrodzić... No ale to forum, każdy może. Tylko trudno się tym kierować, bo przypomina to znak, z nakazem jazdy w przeciwnych kierunkach

  2. #92
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Po 4 proszę Ty mnie nie strasz powiaciątkami. One za szybko się rozmnażają i są już zagrożeniem dla zdrowego rozsądku. A co by było gdyby nie wprowadzono antykoncepcji administracyjnej. Strach npomysleć horror "Powiaciątka rozrabiają" kontynuacja gremlinów.
    I widzisz Browar? Nie pilnujesz powiatów i Lucyna ma stres;D
    A tak na poważnie, to rzeczywiście czasem za wiele mędrkuję:P Może to i analityczny umysł?:D
    Z tym pasmem Żukowa to rzeczywiście racja. Sporo tam ludzi, od strony Teleśnicy chyba nieźle rozwinięte wypasy bydełka. Nie wiem jak od Równi i Hoszowczyka. Jednak sądzę, że wytrawni znawcy terenów bieszczadzkich potrafiliby wskazać lokalizacje, czy też przebieg tras offroadowych. I jak sądzę, wcale nie musiały by ione przebiegać tylko na terenach zupełnie zegradowanych jakąś działalnością gospo. typu glinianki, wyrobiska, żwirowiska itp. To rzeczxywiście mogłaby być - przy mądrym zaplanowaniu przedsięwzięcia - praktyczna realiacja antyrezerwatu postulowanego już chyba w latach 70-tych lub wcześniej przez 'ekologów'. Pierwszym, a prostym posunięciem mogłoby być wytyczenie tras dla crossu itp równoległych w miarę do szlaków pieszych i w stosownym oddaleniu, żeby nie sakzywać miłośników ciszy na hałas i na zwyczajne zagrożenie wypadkami. W dodatku właśnie okolice szlaków typu niebieski z Równi przez Teleśnicę wydają się do tego najlepsze, bo ruch turystyczny w tym miejscu nie jest bardzo natężony. Oczywiście moje propozycje są tylko bardzo nieśmiałą próbą. Przewodnicy znają ten region lepiej ode mnie i mogliby zabierać w takich dyskusjach głos jak najczęściej. Dosłownie zarzucić konkretami. A później...później może nawet uderzać do lokalnych władz, bo co my, ludkowie spoza gór możemy poza nawijaniem tyu na Forum?
    Myślę, że wielu rycerzy kładów by się skusiło na takie trasy i choć o ich liczbę mniej było by przejazdów na szlakach pieszych. Z resztą przepisołamaczy muszą już rozmawiać policjanci i leśnicy. Nie widzę innej rady. Kłody pod koła, linki itp, to jest paragraf z KK i rozumiem, że suponowanie tego na Forum jest tylko wyrazem kompletnej bezsilności:) Ja zreszt też czasem tak myślę;>


    Taki mi przyszedł pomysł do głowy jeszcze: a jeśli nie crossowców wygonić, to ponownie wytyczyć szlaki turystyczne piesze tak, aby nawet najzręczniejszy crossowiec bał się nań wjechać, albo nie chciał. To by się dało zrobić. Pierwszy ruch to zakosiki tak ciasne na stormiźnie, żeby goście nie mogli się składać na zakrętach;> Może to naiwne myślenie, ale poddaję pod rozwagę innych...
    Argument: oni lubią pędzić, nawet po stromym, a na zakosach staliby niemal w miejscu;> Przy okazji - na takich zakręatach typu 40 st i mniej łatwo by drania za kołnierz łapać:P
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  3. #93
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    kiedys samochodow, motorow i quadow nie bylo i tez ludzie sobie radzili...wiec sie da..tylko trzeba chciec. A to ze teraz ludzie nie chca, bo sa wygodni to druga sprawa
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  4. #94
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    kiedys samochodow, motorow i quadow nie bylo i tez ludzie sobie radzili...wiec sie da..tylko trzeba chciec. A to ze teraz ludzie nie chca, bo sa wygodni to druga sprawa
    Buba, ja np znam leśniczych, którzy jadą do pracy około 40 km. Czy wyobrażasz sobie jechać to konno? A tego samego dnia muszą zrobić np odbiórki drewna, sprzedaż w kancelarii, która jest w bud. gospodarczym we wsi blisko lasu i jeszcze pojechać z rejestratorem do księgowości, albo do szefa na dywanik:P
    Gość by zdechł po 3 dniach:P Albo zamienił się w Dżona Łejna:D:D z gitarrą u siodła:D:D I zniknął w sinej dali....
    Każdy ma prawo do korzystania ze zdobyczy cywiliizacji i koniec. Ja wprost nie cierpię smrodu spalin na szlaku. Ale cóż. Idąc tym tropem musiałbym rządać zakazu używania pilarek spalinowych i powrotu do siekierek na zrębach:D Mam nadzieję, że nie ma tu pracowników ZUL-u, ani fachowca od kosztów z RDLP:D

    Co do zarzutu, że leśniczy przybywa na miejsce nielegalnego biwaku smrodliwcem: mój znajomy służył w jednym PN-ie jako szef p-poż. Wiesz ile miał pożarów z nielegalnych biwaków? A ile ich zlikwidował zanim doszło do nieszczęścia? Konno to on by sobie mógł...hehe.
    Just my riffle, my ponny and meeeeeeee....:)

    Koniec obrony leśników polskich;> W sprawie ograniczania nielegalnych offroadów mają u mnie krechę;>Jak i pewnie u wielu innych;>
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

  5. #95
    prowydnyk chaszczowy Awatar Browar
    Na forum od
    01.2006
    Rodem z
    Kraków
    Postów
    2,834

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Nie kapuję po co mieszać do dyskusji samochody leśników,motory SG,LP itp.Nie dość że zielone,w zasadzie ciche,jest ich mało no i niegroźne(jak dla kogo).Największy syf robią crossy i w pierwszej kolejności to nimi się trzeba zająć.
    Pozdrav

  6. #96
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez Derty Zobacz posta
    Kłody pod koła, linki itp, to jest paragraf z KK
    Owszem, jeśli są układane przez osoby postronne.
    Co innego, gdyby tego rodzaju przeszkody (bez linek, kłody, pnie, głazy, szlabany, rowy, inne przeszkody zmuszające do zwolnienia do 5 km/h itp. itd.) były w odpowiedni sposób układane przez służby leśne, a wjazd na drogę byłby opatrzony tablicą w stylu "Droga przeznaczona tylko do ruchu pieszego, wjazd grozi śmiercią lub kalectwem".
    To już nie podlega pod KK moim zdaniem, tylko pod działanie prewencyjne upoważnionych służb.

  7. #97
    Kronikarz Roku 2011 Awatar buba
    Na forum od
    02.2006
    Rodem z
    Oława
    Postów
    3,646

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    pewnie ze jestem za powrotem siekier do zrebu drzewa!!! wtedy by przynajmniej tak nie rzneli lasu bez opamietania tylko wtedy kiedy naprawde potrzeba , i troche by sie nameczyl jeden z drugim zanim zabije biedne drzewo.. tak samo w myslistwie- z dzida na niedzwiedzia! jak przezyjesz to jestes bohater, a jak nie jest o czym opowiada przy ogniskach! a nie ze pojawi sie taki w lesie z pila motorowa, bronia z celownikiem optycznym na ambonie i mu sie wydaje ze jest panem wszechswiata....
    "ujrzałam kiedyś o świcie dwie drogi, wybrałam tą mniej uczęszczaną - cała reszta jest wynikiem tego, że ją wybrałam.. "

    na wiecznych wagarach od życia...

  8. #98
    lucyna
    Guest

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Z tym pasmem Żukowa to rzeczywiście racja. Sporo tam ludzi, od strony Teleśnicy chyba nieźle rozwinięte wypasy bydełka. Nie wiem jak od Równi i Hoszowczyka. Jednak sądzę, że wytrawni znawcy terenów bieszczadzkich potrafiliby wskazać lokalizacje, czy też przebieg tras offroadowych. I jak sądzę, wcale nie musiały by ione przebiegać tylko na terenach zupełnie zegradowanych jakąś działalnością gospo. typu glinianki, wyrobiska, żwirowiska itp. To rzeczxywiście mogłaby być - przy mądrym zaplanowaniu przedsięwzięcia - praktyczna realiacja antyrezerwatu postulowanego już chyba w latach 70-tych lub wcześniej przez 'ekologów'. Pierwszym, a prostym posunięciem mogłoby być wytyczenie tras dla crossu itp równoległych w miarę do szlaków pieszych i w stosownym oddaleniu, żeby nie sakzywać miłośników ciszy na hałas i na zwyczajne zagrożenie wypadkami. W dodatku właśnie okolice szlaków typu niebieski z Równi przez Teleśnicę wydają się do tego najlepsze, bo ruch turystyczny w tym miejscu nie jest bardzo natężony. Oczywiście moje propozycje są tylko bardzo nieśmiałą próbą. Przewodnicy znają ten region lepiej ode mnie i mogliby zabierać w takich dyskusjach głos jak najczęściej. Dosłownie zarzucić konkretami. A później...później może nawet uderzać do lokalnych władz, bo co my, ludkowie spoza gór możemy poza nawijaniem tyu na Forum?


    Nie jestem przekonana do motocrossu. Oczywiście powinne być takie trasy wytyczone ale sądzę, że to powinni zrobić prywatni inwestorzy. O ile ci ludzie dadzą zarobić. Nie wiem czy tymi szlakami powinne jeździć quady. Co innego terenówki. To potrafię zrozumieć. Powinne zostać utworzone plany rozwoju tego sportu na terenie Podkarpacia. Moim zdaniem powinno powstać centrum sportów aktywnych. Byłam przedwczoraj na szkoleniu PTTK w Sanoku. Tam szef biura rozwoju miasta przedstawił projekt rozbudowy infrastruktury wokół już istniejącego MOSIR i powstanie centrum konferencyjnego. Sądzę, ze klienci byliby zadowoleni takimi zabawkami. W chwili obecnej Arłamów i Bystre mają świetne pakiety z tego rodzajem wypraw integracyjnych i cieszą się one znaczną popularnością. Czasami spływają do mnie takie zapytania o budżecie 25-200 tys zł. To są już realne dochody dla nas wszyskich i pieniądze na rozwój.


    Myślę, że wielu rycerzy kładów by się skusiło na takie trasy i choć o ich liczbę mniej było by przejazdów na szlakach pieszych. Z resztą przepisołamaczy muszą już rozmawiać policjanci i leśnicy. Nie widzę innej rady. Kłody pod koła, linki itp, to jest paragraf z KK i rozumiem, że suponowanie tego na Forum jest tylko wyrazem kompletnej bezsilności:) Ja zreszt też czasem tak myślę;>



    Obywatelski sprzeciw. Odrzuciłam oferty współpracy 3 firm zajmujących się tego rodzaju organizacją.oczywiście kierowałam się polityką lojalnościową wobec kolegów ale to nie był głównt motyw.



    Taki mi przyszedł pomysł do głowy jeszcze: a jeśli nie crossowców wygonić, to ponownie wytyczyć szlaki turystyczne piesze tak, aby nawet najzręczniejszy crossowiec bał się nań wjechać, albo nie chciał. To by się dało zrobić. Pierwszy ruch to zakosiki tak ciasne na stormiźnie, żeby goście nie mogli się składać na zakrętach;> Może to naiwne myślenie, ale poddaję pod rozwagę innych...



    Nigdy się na to nie zgodze. Tu nie chodzi o komfort wypoczynku ale o dobro przyrody. Jeżeli ktoś wpadłyby w realu na taki pomysł to zrobiłabym dosłownie wszystko aby temu zapobiec.
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 17-11-2006 o 09:14 Powód: nie potrafię zaznaczać fr tekstu na laptopie

  9. #99
    Bieszczadnik Awatar MF
    Na forum od
    11.2004
    Postów
    174

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez buba Zobacz posta
    pewnie ze jestem za powrotem siekier do zrebu drzewa!!! wtedy by przynajmniej tak nie rzneli lasu bez opamietania tylko wtedy kiedy naprawde potrzeba , i troche by sie nameczyl jeden z drugim zanim zabije biedne drzewo.. tak samo w myslistwie- z dzida na niedzwiedzia! jak przezyjesz to jestes bohater, a jak nie jest o czym opowiada przy ogniskach! a nie ze pojawi sie taki w lesie z pila motorowa, bronia z celownikiem optycznym na ambonie i mu sie wydaje ze jest panem wszechswiata....
    Jasne. I przebierzmy się jeszcze wszyscy w lamparcie skóry, jedzmy surowe mięso na przemian z korzonkami, a siekiery to najlepiej jakby były krzemienne, bo wytop metalowych to już ten wstrętny postęp.
    Rozumiem, że wpisów na forum dokonujesz maczając przedtem gęsie pióro w kałamarzu?
    We wszystkim chyba potrzebny jest umiar. Ja też nie lubię odgłosu pił spalinowych, też się wściekam jak coraz to nowe połacie pięknego, starego lasu niedaleko mojego miejsca zamieszkania są wycinane i zastępowane szkółkami. Ale czasu nie da się cofnąć.

  10. #100
    Bieszczadnik
    Forumowicz Roku 2008
    Awatar Derty
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    z lasu
    Postów
    1,853

    Domyślnie Odp: Motory na szlaku

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Nigdy się na to nie zgodze. Tu nie chodzi o komfort wypoczynku ale o dobro przyrody. Jeżeli ktoś wpadłyby w realu na taki pomysł to zrobiłabym dosłownie wszystko aby temu zapobiec.
    A czemu zakosy by miały szkodzić na stromiznach? Dobrze zbudowany szlak w postaci wąskiej ścieżki działa przeciwerozyjnie w gliniastych glebach w odróżnieniu od ścieżek budowanych prostopadle do warstwic. Tak przynajmniej wynika z moich obserwacji w innych górach. Zniszczenia zieleniny po takiej ingerencji człowieka znikają szybko. A przedeptywana prostopadła ścieżka często zamienia się w rów:D To zresztą temat do b. długiej dyskusji o tym, jak chronić przed erozją gleby bieszczadzkie. I nie tylko...:)
    Zresztą - ja się nie upieram przy niczym, tylko podsuwam jakieś pomysły. Może inni będą mieli lepsze?

    Co do uprawnionej, specjalnej zabudowy szlaku w postaci sztucznych stopni, bali w poprzek itd - to i jest idea. Ale skąd finans? Takie prace, jak i 'zakosikowanie' szlaków, to koszta...
    Czy LP byłyby skłonne do pomocy finansowej w przebudowie szlaków pieszych? Nie wiem tego w ogóle i milczę dalej...
    Rano robimy nic. Lubimy to robić (Z Bertranda, 2011)

    właśnie, wziąłby człowiek amunicję
    eksportową śliwowicję
    drzwi opatrzyłby w inskrypcję:
    "przedsięwzięto ekspedycję" (MamciaDwaChmiele,2012)

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Humor ze szlaku :)
    Przez Piotr w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 427
    Ostatni post / autor: 13-10-2025, 23:43
  2. Zbaczanie ze szlaku
    Przez xs400 w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 18
    Ostatni post / autor: 12-06-2011, 11:11
  3. Do zobaczenia na szlaku...
    Przez lisisko w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 23-09-2004, 19:49
  4. Pies na szlaku?
    Przez Ralphi w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 10-07-2004, 19:16
  5. Senior na szlaku
    Przez neoslav w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 7
    Ostatni post / autor: 25-04-2003, 00:00

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •