Wg przepisów rodzinnych (okolice Święcian):
szklanka przenicy, szklanka maku, pół szklanki miodu, pół szklanki siekanych orzechów laskowych i rodzynek, 3 łyżki siekanych migdałów.
Przenicę opłukać, zalać wodą i odstawić na 3 godziny, aby napęczniała. Odcedzić, zalaćgorącą wodą i gotować (2-3 gadz.) aż zmięknie.
Mak sparzyć gorącą wodą, odcedzić i 2x przepuścić przez maszynkę.
Rodzynki sparzyć wrzątkiem i odcedzić.
Mak włożyć do makutry i ucierać, dodając po trochu miód. Ilość miodu zależy od upodobań, ale kutia powinna być dobrze słodka. Dodajemy przenicę oraz bakalie. My dodajemy jeszcze siekaną figę, morele i daktyle, czasem śliwki kalifornijskie. Babcia dodawała smażoną w cukrze skórkę z pomarańczy.
Całość przełożyć do salaterki i udwkorować bakaliami. Należy trzymać w lodówce (na dolnej półce), bo łatwo się psuje.
Po sąsiedzku bywała mieszana ze śmietanką.
Z braku przenicy bywa stosowany ryż, czasem pęczak.
Długi


Odpowiedz z cytatem