Zgadzam sie w pełni z Długim. Pana Śmietane miałam okazje poznać osobiście...i wiem, że krzywdy on wilką nie zrobi...i tak jak Długi powiedział, jest on jak najbardziej po stronie zwierząt. Bardzo łatwo jest siedzieć sobie w domku teoretyzować, oceniać innych i gdybać...co to ja bym zrobił gdyby.... Mały niedźwiadek na pewno przeżył szok, ale żyje, zdrowy jest, wrócił do mamy...więc wszystko jest dobrze. Koniec tematu.


Odpowiedz z cytatem