Witam.
Niestety, ale normą jest dziś to, że wystarczy mieć własne zdanie, odmienne od tego, które jest "trendy" i w zawoalowany sposób można komuś przypiąć etykietkę wielbiciela UB i ich "wyczynów". Trudno.
W ramach Akcji W. wywieziono około 140 tyś. ludności ukraińskiej, bojkowskiej i łemkowskiej. Zbliżonej liczbie Polaków na Kresach U.P.A. nie dała takiej szansy. Zabito ich, częstokroć w barbarzyński sposób. I czego ja się właściwie czepiam ? O jakie proporcje mi chodzi ? Prawda ? Różnica jest żadna. Zawsze można to spłycić i nazwać emocjonalnym historyzmem.
Ale zostawiam tysiące i to co jest trendy i wróćmy np: do Baligrodu. U.P.A. zabilo tu 42 osoby (nie pamiętam czy to dokładna liczba). Jakim słowem można zastąpić na pomniku słowo zamordowani ? Może jakieś propozycje ?
Wbrew pozorom, nie jestem niczyim wrogiem, nie jestem wrogo nastawiony do Ukraińców i Ukrainy. Uważam, że pojednanie musi nastąpić. Nie mogę jednak przyjąc i nie przyjmuję do wiadomości kłamstw. Czy Waszym zdaniem pojednanie będzie szczere i trwałe jeżeli zostanie oparte na milczeniu ? Czy osoby zachwycone przeogromną gościnnością zapytały Ukraińców wprost co sądzą o losie Polaków jaki zgotowała im U.P.A. ?
Chętnie poznam treśc tej rozmowy.
Może dla niektórych "czepiam się" tylko, ale niepokoją mnie pewne fakty. Jedźmy na chwilę do Niemiec.
Jak wiecie największa niechęć (miejscami nienawiść) do Polaków występuje we wschodnich landach, na terenach byłej N.R.D. Przyczyną jest fakt iż tu nigdy nie przeprowadzono denazyfikacji. Moskwa powołała N.R.D. i w jednej chwili źli hitlerowcy stali się dobrymi Niemcami, którzy z nazizmem nic nie mieli wspólnego. A wszyscy źli Niemcy zostali za Łabą i mieszkali w RFN.
Odniosłem się do Niemiec, gdyz obawiam się, że takie pojednanie jakie występuje obecnie doprowadzi do podobnej sytuacji.
Kiedyś na polu namiotowym w Bieszczadach przysiadła się do naszego ogniska grupka ludzi. Rodzice ich zostali wywiezieni na zachód Polski w ramach Akcji W. Było bardzo sympatycznie, piękne pieśni ukraińskie, żart i śmiechy. Później zaczęły się rozmówki historyczne, zapoczątkowane pytaniem czy wiem co to była Akcja Wisła. Charakterystyczne było to, że w czasie rozmowy z ich strony nigdy nie padło stwierdzenie, że U.P.A. dopuszczała się morderstw. Owszem, wykonywała wyroki na zdrajcach, kolaborantach, broniła wsi przed wojskiem. Może zdarzyło się cos złego, ale cyt."popatrz co robił Wehrmacht".
To ale mnie własnie niepokoi.
Gdy mówię, że odczuwam głęboki wstyd, bo przed wojną burzono cerkwie, bo zmuszano siłą do przejścia na katolicyzm, bo A.K. w odwecie niszczyła wsie i zabijała ludzi, nie szukam usprawiedliwienia i nie dodaję ale. Czy oczekiwanie iż z drugiej strony usłyszę podobne słowa, jest zbyt wielkim wymogiem ? Może kogoś z Polaków nie obchodzi los Polaków i komuś to nie przeszkadza. Realia są jednak takie, że dziś jest skutkiem wczoraj. No ale pewnie nie dla wszystkich.
Meldunek dowódcy Okręgu "Turiw" Jurija Ołeksandrowycza Stelmaszczyka ps. "Rudyj" z dnia 24 czerwca 1943 roku do zastępcy dowódcy grupy "UPA - Piwnicz" , Maksyma Rubana ps. "Łebied"".
"Przyjacielu Ruban!
Przekazuję Wam do wiadomości, że w czerwcu przedstawiciel Krajowej Rady OUN, Komendant UPA "Piwnicz" - "Kłym Sawur" przekazał mi ustną i tajną dyrektywę o fizycznym wyniszczeniu co do jednego i w każdym miejscu całej polskiej ludności, jaka mieszka na terytorium obwodu. Dla wykonania tej dyrektywy proszę rzetelnie przygotować się do tych akcji przeciwko Polakom, wyznaczam odpowiedzialnych: w rejonach przyległych do Bugu - kurennego UPA "Łysoho", w rejonach - turzyńskim, owadnickim, oździuryckim - "Sosenka", a w kowalskim okręgu "Hołubenka".
Sława Ukraini!
24 czerwca 1943 r. Dowódca grupy UPA "Turiw" Rudyj."
Proponuję zakończyć temat słowami kard.Lubomyra Huzara Prawdziwe pojednanie nastąpi, gdy ludzie będą przyjmować się w domach. Pojednanie ma być Prawdziwe.
Aha, zapomnialem jeszcze ustosunkować się do "opinii" na mój temat wygłoszonych przez WojtekR. Piszę "opini", bo przecież on nie feruje "z góry" wyrokow tylko wygłasza opinie.
- cyt."które wbrew takim nastawieniom jak m.in. twoje dobrze rokują co do rozwoju tychże z pełnią poszanowania zarówno naszej jak i ich historii."
Wiesz kolego tu doprowadziłes mnie do śmiechu. Poszanowaniem naszej historii nazywasz nagminne wymazywanie śladów Polskości na Ukrainie gdzie tylko to możliwe ? Czyżbyś o tym nie wiedział ? Poszanowaniem naszej historii jest fakt nadania polskiej szkole we Lwowie imienia Jarosława Szuchewycza "Tarasa Czuprynki" (genarał UPA), który jako dowódca ukraińskiego batalionu "Nachtigall" brał udział w rozstrzeliwaniu profesorów lwowskich uczelni ?
Nastawienie może powinienem zmienić, na bardziej bezkrytyczne ...
To tyle. Nie chce mi się dalej pisać.


Odpowiedz z cytatem