Zwykle jeżdżę w lasy pod Kielcami. Lubię tę trasę..
Jędrzejów:lody,Chmielnik:synagoga,Celiny:nakleps ze na świecie pomidory,las:grzyby.Wszystko to co tygryski lubią najbardziej :)
Kiedy odwiedzam babcię,buszuję po lasach mieleckich i tych bliżej Rzeszowa-okolice Kolbuszowej, Wilczej Woli.
Żeby połączyć wątki: do gołąbków faktycznie niezbędny jest sos grzybowy- z suszonych a jeszcze lepiej ze świeżych (bądż zamrożonych surowych) halucynków :) Pyyyycha.
A ktoś,gdzieś,jakoś może jadł gołąbki z kaszą gryczaną?...albo jęczmienną?...Palce,widelce i i co tam jeszcze innego się ubrudzi lizać![]()



Odpowiedz z cytatem