Cytat Zamieszczone przez długi Zobacz posta
http://wiadomosci.onet.pl/1493596,11,item.html
To też jedna z przyczyn problemu.
Długi
A jeszcze jedną przyczyną może być wybieranie wilcząt z gniazd;> Dostałem cynk, że mogło to mieć miejsce w Bieszczadach, pognałem do myśliwych z pytaniami. Uzyskałem smutne odpowiedzi. Ludzie często znajdują młode wilczki. Czasem zostaje skłusowana wadera, czasem jakiś wypadek. Czasem celowo kradną z gniazda wilczęta. Biorą je na wychowanie, bo to wielki i fajny piesek będzie. A piesek dorasta i czmycha w las zgodnie ze swą wilczą naturą, ale już się ludzi nie boi. Potrafi robić podchody do wiosek, pod drzwi domów dosłownie. Przyszło mi na myśl, że tak może jest w przypadkach ostatnio nagłaśnianych przez gc-nowiny. Tu w takim razie wszelkie dyskusje zawodzą. Takiego wilka-zbiega należy chyba odłowić i osadzić w klateczce. On chyba już nigdy nie będzie się nadawał do życia na wolności.
W związku z informacjami o takich przypadkach mam pytanie do wszelkich osób mogących cokolwiek zadecydować w sprawie odstrzałów wilków - czy brano pod uwagę i takie możliwe okoliczności zdarzeń w Wetlinie i pobliskich osadach? Może to odhodowany przez ludzi wilk-uciekinier żre pieski po zagrodach? Odstrzeliwanie na ślepo okazuje się w świetle takiej wiedzy działaniem na ślepo, całkowicie bezsensownym.
Derty