Lucyno taka ekscytacja, nie słuzy niczemu. Nie byłbym na twoim miejscu tak krytycznie nastawiony do "kopaczy", bo niejednokrotnie dzięki nim możesz w lesie znaleźć samotną mogiłę zołnierską, czy inne ciekawe miejsce.Zamieszczone przez lucyna
Mam nadzieję, że Twoja irytacja wynika raczej z niewiedzy i nieznajomości etyki i zasad "kopaczy".
Niejednokrotnie leśny cmentarzyk został odkryty własnie przez takich "kopaczy", i nie dość, że został odkryty, oznaczony, to jeszcze zostaje odszukana jego rodzina, i nierzadko pamiątki po takim żołnierzu przekazywane są rodzinie.
Pewnie o tym nie wiesz, ale jest organizacja, która zbiera informacje o znaleziskach (np. niesmiertelniki wojskowe, dokumenty itp), a potem szukająca rodziny takiego żołnierza i informująca o miejscu jego spoczynku. Dzięki takim organizacjom ludzie na całym świecie odnajdują swoich poległych krewnych, mają szansę mieć po nich jakieś pamiatki w postaci fotografii, dokumentów czy innych osobistych drobiazgów, których nie mieliby szansy odnaleźć gdyby nie właśnie zapaleńcy kopiący tu i ówdzie.
Wierzaj mi od niektórych z tych "kopaczy" mogłabyś się uczyć historii regionu, który z racji wykonywanego zawodu znasz z pewnością bardzo dobrze. Niejednokrotnie są to ludzie posiadający szerszą wiedzę o terenie na którym "pracują" niż niejeden z mieszkańców tego terenu.
Oczywiście zdarzają się też amatorzy, którzy licza na zarobek/przygodę itp, którzy nie przestrzegają zasad etyki, ale i w tym gronie są oni piętnowani i nie cieszą się szacunkiem, ponieważ pracują właśnie na taki negatywny odbiór jaki Ty prezentujesz.
Bardzo więc proszę nie wrzucaj wszystkich do jednego wora. Wiem że tak jest najłatwiej, ale czy bardziej sprawiedliwie ? Odpowiedz sobie sama.



Odpowiedz z cytatem