To moj pierwszy post na tym forum, wiec przede wszystkim chcialem sie przywitac.
W dlugi weekend bylem z zona w Bieszczadach i mielismy ambiny plan dotarcia do wodospadu czartow Mlyn - od razu powiem - nie udalo sie
Zona jest w ciazy (4-miesiac), wiec zarowno tempo marszu jak i dystans byl uzalezniony przede wszystkim od niej. Niestety w pewnym momencie musielismy zawrocic, niemniej jednak obiecalismy sobie ze za rok wrocimy tutaj i dokonczymy wyprawe.
Chcialbym rowniez pozdrowic i podziekowac Jabolowi ktorego spotkalismy i zapoznalismy w trakcie "wyprawy" i zapytalismy czy nie wie jak tam dotrzec
Okazalo sie ze lepiej nie moglismy trafic - wytlumaczyl i opowiedzial co-i-jak za co bardzo dziekujemy i pozdrawiamy.
mamy nadzieje ze spotkamy sie jeszcze gdzies na szlakach lub poza nimi![]()


Odpowiedz z cytatem