Dokończenie - podsumowanie

Najpierw trochę statystyki: 19 dni pobytu (nie wliczając przyjazdu i wyjazdu), w tym:
- 11 dni wycieczek co najmniej kilkunastokilometrowych,
- 8 dni leniuchowania lub wożenia d... samochodem (przyczyny różne - deszcz, wizyta u dentysty, odpoczywanie).
Pisałem bardzo dokładnie, gdzie byłem. Żałuję natomiast, że nie byłem na Bukowym Berdzie, Tarnicy, Połoninie Caryńskiej i przy Grobie Hrabiny. A mieliśmy to w planach ...
I w ogóle także żałuję, że wróciłem.

O mojej kotce, którą od lat zabieram ze sobą w Bieszczady
Od lipca b. ciężko choruje na niewydolność nerek. Teraz, gdy to piszę, w każdej chwili spodziewam się najgorszego. Szkoda, gdyż nie jest jeszcze zbyt stara, jak na kocie kryteria wiekowe (ma 12 lat i 7 m-cy). W Bieszczadach była osowiała, nieruchliwa, mało jadła, wymiotowała. Już ją tak nie pasjonował pobyt na dworze, jak w latach ubiegłych. Trochę się tylko powygrzewała na słoneczku i to wszystko. A teraz to już agonia. Leży sobie na kocyku pod kaloryferem i jedynie pije wodę. Waży chyba połowę tego, co jeszcze w lipcu. Nie uśpię jej, gdyż zbyt mocno jestem z nią związany emocjonalnie (taka "platoniczna zoofilia").

Teraz odpowiadam na Wasze posty.

Aleksandrze, Jarkowi L., Wojtkowi Legionowo, Groszkowi, Duchowi Przeszłości, Derty’emu, Długiemu i Bertrandowi 236 dziękuję za okazanie zainteresowania. Bertrandzie, mam nadzieję, że już wyzdrowiałeś !!!

Aleksandrze i Piotrkowi F. dziękuję za zdjęcia. Bertrandzie - tyle lat jeżdżę pod rząd, o tej samej porze roku, i w te same miejsca w Bieszczady, że już mi się odechciało fotografowania. Mam w domu sporo bieszczadzkich zdjęć - najwięcej z lat 90-tych.

Z Chrisem już sobie temat „cygański” omówiliśmy.

Astronomie - 10 lat temu w Szczawnicy miałeś szczęście, że Cię prokurator nie przyskrzynił.

Kathleen - przyjedź w przyszłym roku do Sękowca pod koniec września, a postaram się poznać Cię z kimś w wieku mniej więcej pasującym do Twoich 29 lat. Taki Piskal na przykład - chłop na schwał, kawaler, 35 lat, inteligentny, przystojny (choć chyba z lekką nadwagą), właściciel domku pod Toruniem. Zauważyłem u niego tylko jedną wadę: podczas pobytu w Bieszczadach zapowiadał, że będzie głosował na PiS.

Piotrze - nazwałeś mnie malkontentem, ale trafiła mi się dziś okazja (autentyczna, nie żaden pretekst), aby odpłacić Ci pięknym za nadobne (na podforum KIMB).
A tak poważnie, to na leśnej ścieżce z Nasicznego (pomiędzy Dwernikiem Kamieniem i Jawornikiem) nie zauważyłem oznakowań „końskiego szlaku” zaznaczonego na nowej mapie Compassu. A szedłem nią w tym roku 2 razy. Na samym jej początku, jak się na tę ścieżkę wchodzi ze stokówki przy Nasicznem, jest owszem i drogowskaz ze strzałkami, i parę pomarańczowych kropek tejże ścieżki. Ale po kilkuset metrach one znikają i dalej na tej ścieżce nigdzie się już nie pojawiają. Może ów koński szlak odbija gdzieś w lewo i dalej nie prowadzi ową ścieżką ? I tylko na mapie wiedzie on wzdłuż ścieżki ?

Za powyższym podejrzeniem przemawiają dwa ewidentne błędy na mapie Compassu, zauważone przeze mnie dla tej okolicy:

1) na mapie widzisz, że ścieżka „przyrodnicza” prowadząca z Dwernika Kamienia (w stronę Nasicznego) schodzi z góry na stokówkę, skręca na nią w prawo, wiedzie stokówką jakieś 500 m i dopiero potem skręca ze stokówki w lewo na przełaj (do szosy Nasiczne - Dwernik) - jest to nieprawda, gdyż w rzeczywistości owa ścieżka tylko przecina stokówkę, nie wiedzie nią nawet kilkunastu metrów, i od razu schodzi do ww. szosy;

2) na trasie Dwerniczek - Zatwarnica pomyłkowo powtórzono na mapie nazwę miejscowości „Dwerniczek” już w miejscu, gdzie nawet biała tablica przy drodze głosi, że wjeżdżamy na teren zabudowany wsi Dwernik (przy przystanku PKS Dwernik Skrzyżowanie).