Pokaż wyniki od 1 do 10 z 98

Wątek: Noclegi - jakość usług, ceny, kategoryzacja

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik Awatar joorg
    Na forum od
    01.2005
    Rodem z
    Krosno
    Postów
    2,335

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    ... o to właśnie chodzi. .... Tylko co dalej.... Bzdura.... Turystyka zrównoważona...
    Jestem wściekła, bo dałam wystrychnąc się na dudka. Obiecano mi... .
    A może odwrotnie , wydudkać na strychu.

    Ps. mam już dość jak czytam o turystyce zrównoważonej , szkoleniach itp. farmazonach .Oczywiście ktoś może powiedzieć że mogę tego nie czytać,tak ale to jest takie natrętne.
    W tych sprawach się działa , a nie bez przerwy tylko pisze i pisze i szkoli.Turysta wcale nie musi o tym wiedzieć, on ma to odbierać pozytywnie i z korzyścią dla dwóch stron.
    "dosyć często rozważam co jest warte me życie?...tam na dole zostało wszystko to co cię męczy ,patrząc z góry w około - świat wydaje się lepszy.."
    Pozdrawiam Janusz

  2. #2
    lucyna
    Guest

    Talking Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez joorg Zobacz posta
    A może odwrotnie , wydudkać na strychu.

    Ps. mam już dość jak czytam o turystyce zrównoważonej , szkoleniach itp. farmazonach .Oczywiście ktoś może powiedzieć że mogę tego nie czytać,tak ale to jest takie natrętne.
    W tych sprawach się działa , a nie bez przerwy tylko pisze i pisze i szkoli.Turysta wcale nie musi o tym wiedzieć, on ma to odbierać pozytywnie i z korzyścią dla dwóch stron.
    Z całym szacunkiem ale na ten temat rozpoczęłam jeden wątek. O turystyce zrównoważonej. Biorę udział w dyskusji. Mam do tego takie same prawo jak Ty do wściekania się na mnie i na rozmowy o szkoleniach. Moim zdaniem ta sprawa ciekawi ludzi. Oczywicie możemy rozmawiać po raz enty o tym jak to bardzo kochamy Bieski, możemy doszukiwać się na siłe sensacyjnych odkryć, a w ogóle to możemy rozmawiać na każdy temat. Podrzuc proszę jakąś myśl. Tak mnie zestresowałeś, że dziewczynie nie odpowiedziałam na pytanie jakie są zagrożenia środowiskowe i gospodarcze. Niestety, musiłabym napisać mini referat i poruszyć kwestię turystyki masowej, szkoleń itd. Nie chciałam Cię narażać na podwójny stres. Mam nadzieję, że to docenisz. Spójrz też na wyniki "czytelnictwa" poszczególnych wątków.
    :P, :P, :P
    Ostatnio edytowane przez lucyna ; 28-11-2007 o 04:57

  3. #3
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Szkolenia, konferencje - sranie w banię ! Turysty indywidualnego takie bzdety nie interesują. Poza tym, jak widzę tych szkolących się urzędasów, to mnie bierze. A za czyje pieniądze i w jakim celu ( nie mówię o szkoleniach, czy kursach przewodnickich, bo sami opłacają ).
    Lucynko, marzysz o podporządkowaniu swoim celom ( tzw. integracji )
    całej turystyki zwanej masową ( chyba od mas PRL ).
    Piotrze - z całym szacunkiem, ale porównywanie cen i atrakcji jest jakby chybione, bo jak się ma nocleg za 7 Euro do tego za 25, przy porównywalnym
    standardzie ? Oczywiście UG jeszcze długo pozostaną takie, jakie są, mimo nacisku pewnych kręgów lobbujących bzdeto-konferencje.
    Pozdrawiam.

  4. #4
    Bieszczadnik Awatar Piotr
    Na forum od
    09.2002
    Postów
    2,605

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez takitam Zobacz posta
    ale porównywanie cen i atrakcji jest jakby chybione, bo jak się ma nocleg za 7 Euro do tego za 25, przy porównywalnym
    standardzie ?
    Ma się tak że na ogół np. wyjazd 4 osobowej rodziny w porównywalnym standardzie jest tańszy. Nie wszędzie, ale jest. I przy okazji tego porównywalnego standardu, za podobną cenę mają więcej atrakcji i na ogół pogodę gwarantowaną zgodnie z oczekiwaniami. Nie mówię już o Czechach czy Słowacji. Podobnie jest w kraju - nadal się będę upierał (bo robię to już od dawna) że Bieszczady są jednym z najdroższych regionów i krótki (rzekomo) sezon jest cienkim uzasadnieniem. Jest też niewielki zróżnicowanie cen w stosunku do lokalizacji. Przykładowo w Zakopanem zapłacisz więcej, niż 10-15km od Zakopanego. W Bieszczadach jedna cholera czy to Wetlina czy mało znana pipidówa na drugim końcu. Jeżdżę sobie czasem np. do Bańskiej Wyżnej. Z jednego okna widzę Babią Górę z drugiego Tatry. Do Zakopanego zjeżdżam stamtąd 20 pare minut. W środku marmury, czysto, pokoje elegancko wyposażone, jedzenie kiedy chce i ile chce - płace za to 40-45zł/doba z wyzywieniem.

    W Bieszczadach za 40zł możesz sobie zamówić wyżywienie.
    25zł za nocleg to pomału można wkładać między bajki - jeżeli mamy mówić o przyzwoitych warunkach. Tyle to kosztuje łóżko w schronisku. Za przyzwoitej jakości nocleg trzeba dać 40zł bez wyżywienia. I to nie zawsze będzie on przyzwoity, np. w tym roku w Bystrem (skoro mówisz już o mentalności), domek 110zł/doba + drewno do kominka. Prawie obora: meble z czasów gierka rozpadające się, uchwyty zostają w rękach, popodkładane jakimiś papierami, wersalki połamane, przody i tyły w ogóle się nie trzymają tylko przewracają jak sie położysz Brak zasłonek w łazienkach a do domku obok 10m, pajęczyny, papiery. Ale co było najgorsze: otóż Pani doszła do wniosku że nie musi sprzątać po poprzednich gościach, którzy wyprowadzili się parę godzin wcześniej, tylko dała nam domek w takim stanie w jakim został opuszczony: syf totalny, brud aż się lepi. Normalny człowiek by tego nie zrobił,byłoby mu po prostu wstyd wprowadzić kogoś do takiego chlewa. I wcale nie był to odosobniony przypadek - Iza może się podzielić wrażeniami z pobytu za 30zł/doba ;-) , innych podobnych miejsc jest wiele. Jak chcesz to zapodam trochę fotek z innego dość znanego ośrodka za 30zł/doba/os (domki).

    Akurat od dawna się temu przypatruję, więc nie rzucam słów na wiatr. Owszem, jest bardzo wiele miejsc gdzie są dobre warunki i jest prawidłowe podejście. Natomiast tych wszystkich "dziadów" należy piętnować bo nie tylko psują pobyty turystom, ale też psuja opinię tym, którzy wiedzą na czym polega ten biznes.

    Iza już kalkulowała, mi wychodzi podobnie, np. (z autopsji dla 4 osób):
    - domek 120-160zł/doba
    - wyżywienie 30*4 = 140zł/doba (bez szaleństw; za 35zł/os; 10+15+10)
    7 dni = 1820-2100 zł
    14 dni = 3640-4200zł
    Oczywiście czy 7 czy 14 na ogół nie ma mowy o żadnych rabatach w sezonie.
    Do tego paliwo (300-400zł), drobne wydatki, wstępy (sam BdPN gdyby 7 razy pójść = 84zł + parking średnio 5zł*7=35zł; licząc 2 ulgowe; razem: 119zł). Nie ma tym żadnych płatnych atrakcji typu: rejs (58zł); quad na torze: (30zł/15 minut * 4 = 120zł/godzina; konie: minimum 100zł/godzina (25/os.), bryczka: 50zł/na raz, sery między Wetliną a serpentynami: w zależności jakim samochodem klient podjeżdża.
    Suma sumarum ze 6-7tys. minimum by trzeba dać, bez szaleństw, chyba że mamy tylko chodzić po szlakach.... Za tyle leżymy 2 tygodnie w Tunezji i jeszcze nas tam dostarczą samolotem.

    Coraz częściej mam ochotę wybrać Tunezje, bo etap piania z zachwytu nad Bieszczadami i wyznawania im "miłości" mam już dawno za sobą. Takich jak ja jest więcej i raczej tam na miejscu powinno się coś robić aby ich zatrzymać. Bo skoro "plecakowcy": nie, to kto wam zostanie? Tych najbardziej wybrednych, na których czekają super luksusy za super ceny nie ma aż tyle aby utrzymali całe Bieszczady.
    Ostatnio edytowane przez Piotr ; 28-11-2007 o 11:59
    Piotr
    Twoje Bieszczady - przewodnik po regionie
    Komańcza i okolice - serwis turystyczny

  5. #5
    Bieszczadnik Awatar Basia Z.
    Na forum od
    05.2007
    Rodem z
    Chorzów
    Postów
    2,771

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez Piotr Zobacz posta
    Jeżdżę sobie czasem np. do Bańskiej Wyżnej. Z jednego okna widzę Babią Górę z drugiego Tatry. Do Zakopanego zjeżdżam stamtąd 20 pare minut. W środku marmury, czysto, pokoje elegancko wyposażone, jedzenie kiedy chce i ile chce - płace za to 40-45zł/doba z wyzywieniem.
    O, chyba znasz ten sam pensjonat co ja.
    Spędziłam tam w tym roku Święta Wielkanocne.

    Jest na prawdę super - wypasiony pokój z łazienką, śniadanie świąteczne ze święconym (było tego tyle, że nie potrafiliśmy tego zjeść) oraz obiadokolacja też taka że nie umieliśmy jej zjeść kosztowało razem nieco ponad 40 zł od osoby.
    Polecałam ten pensjonat już kilku osobom, które mnie pytały o możliwość noclegu w okolicy Zakopanego.

    Pozdrowienia

    Basia

  6. #6
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Trudno wszystko ogarnąć, więc może bez cytatów. 13 zł za nocleg, a teraz 25 - zgroza ! Musisz niestety wziąć pod uwagę fakt, iż wszystko drożeje nieporównywalnie do cen noclegów ( opał, energia, środki czystości, czynsz, haracz pod tytułem podatek od nieruchomości, wywóz tzw. śmieci itd. )
    Czy sądzisz, że dzierżawca będzie za friko zapieprzał przez naście godzin
    w ciągu doby ? Mówisz o Twojej pensji ( Waszych pensjach ) jednak chyba bez nadgodzin, sobót i niedziel ? Polska niestety jest państwem biurokratycznym i najlepszym stołkiem jest praca w urzędzie - ciepło, czysto, ( sprzątaczka posprząta) miła atmosfera, ( we własnym gronie, bo petent musi się pałętać ) grillowanie w łyk-endy, ale to każdy może i nie grzech po ciężkiej pracy. Na Słowacji też byłem - czysto, jedzenie dobre, ale ceny takie, jak w Bieszczadach i do dzisiaj boli mnie żebro od sprężyny wystającej z wyrka - zatem nie jest aż tak pięknie i tanio. Oczywiście - kto lubi ciepłe kraje niech tam jedzie i opowiada rodzinie i znajomym, jaki kawał świata zwiedził za darmochę. Wyjeżdżając trzeba się liczyć z wydatkami na wyżywienie, bo przecież w domu chyba też jadamy ?
    Czasem zaglądam na strony reklamowo-turystyczne z Europy i jakoś nie mogę się doszukać tej taniochy. A jak ktoś mi opowiada o czystości narodów z okolic południa dalszego, to niech zapyta tych, co tam tyłki myją lub sprzątają u tak zwanych czyściochów. Wynajem domów odbywa się na zasadach ( najczęściej ) sprzątania po pobycie, co oznacza, iż wynajmujący w trakcie, sam powinien dbać o czystość, czyli nikt kibla codziennie nie szoruje, i bambetli nie porządkuje. Każdy zadowolony i jakoś nie ma pretensji do właściciela, a wielu zapewne burdel po sobie zostawia,
    co właścicielowi w zasadzie dynda, bo sprzątaczkę na kilka godzin zatrudni
    i jest gitolo. Integracja w ramach firmowych w zasadzie mnie nie interesuje, lecz dziwi podejście państwa, ale skoro biurokratyczne, to pewnie tak ma być. Chyba urzędnicy z robolami się nie integrują ?
    Pozdrawiam

  7. #7
    Bieszczadnik Awatar iza
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    okolice Gdańska
    Postów
    710

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez takitam Zobacz posta
    …….( opał, energia, środki czystości, czynsz, haracz pod tytułem podatek od nieruchomości, wywóz tzw. śmieci itd. )
    Czy sądzisz, że dzierżawca będzie za friko zapieprzał przez naście godzin
    w ciągu doby ?
    [/LEFT]

    Oj biedni biedni właściciele w Bieszczadach bo tylko ich te podwyżki dotyczą ,
    oj strasznie mi ich żal że tak zapierniczają od świtu do nocy , oj jak ja ich żałuje …..
    O i jaki teraz mam problem , jak rozmyślam co też takiego Ci biedni ludzie robią od świtu do nocy . Przy 10 dniowym pobycie w zupełnie „ do rzeczy kwaterze „ ze trzy razy zamietli
    korytarz i schody , więc co oni biedni robią tak od świtu do nocy ?
    Biedni są bardzo - w maju nie opłaci się otwierać baru czy knajpy bo za mały przychód , a bogaty turysta niech sobie szuka po 20 km , albo kanapki wpiernicza kogo to obchodzi .
    Biedni są bardzo bo sezon mają króciuteńki a żyć trzeba cały rok a rok jak wiadomo długi .

    Wiem!! zawsze mogą w wolnej chwili pozazdrościć tym z Helu czy Krynicy Morskiej
    Ci się nie narobią bo u nich sezon przy super sprzyjającej pogodzie max 3 miesiące do roku .

    Biadolenia jak to żle i jak to się nie opłaci nie da się słuchać .
    Granice są otwarte niech wszyscy Ci co im tak żle jadą do Angli i będzie spokój z biadoleniem , tylko tam faktycznie będą zapieprzać , no ale jaką kasę zarobią .
    A Może jest jakiś obowiązek mieszkania w Bieszczadach ?
    Jakoś nigdy nie słyszałam narzekania Jacka z Pod Caryńskiej , czy Prezesa z Chmiela ,
    ciekawe dlaczego pewnie jacyś „ nienormalni „ są


    Cytat Zamieszczone przez takitam Zobacz posta
    Mówisz o Twojej pensji ( Waszych pensjach ) jednak chyba bez nadgodzin, sobót i niedziel ?

    Normalna praca to 40 godzin tygodniowo .Do średniej krajowej wliczane są wszelkie dodatki za dodatkową pracę więc jest to średnia nie za 40 godzin a sporo więcej .
    Akurat tak się składa że ja pracuje sporo więcej niż 40 , łącznie z sobotami i niedzielami
    ( jednak nie zawsze ) pensje mam niezłą i nie narzekam że muszę się narobić aby ją dostać ,
    a jak mi się przestanie podobać to co robie będę myślęć o zmianie a nie biadolić

  8. #8
    Bieszczadnik
    Na forum od
    08.2007
    Postów
    117

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Nie wiem kto tutaj biadoli. Przecież piszesz o niebotycznych cenach w przekroju iluś lat. Pracować chcesz za godziwe wynagrodzenie i w zasadzie
    nie interesuje Cię za jakie powinni pracować inni - ważne aby było tanio, czysto i wygodnie. Ceny za noclegi powinny oscylować w granicach 20-70 EURO i byłoby normalnie - bez biadolenia. Jest, jak jest, a w Anglii czekają na takich, którzy tak naprawdę nie wiedzą, co to praca. I raczej nie w biurach, lecz na zmywaku.
    Bardzo nam szkoda biednych obskubywanych turystów, nocujących w syfiastych pomieszczeniach za grube pieniądze i dlatego w ramach pomocy
    będziemy sprzątać za friko wszystkie obiekty od Sanoka po Wołosate.
    Niech turysta wreszcie nie biadoli, że wszędzie brudno, i za jakie pieniądze -
    po prostu chamstwo !

  9. #9
    Bieszczadnik Awatar iza
    Na forum od
    09.2002
    Rodem z
    okolice Gdańska
    Postów
    710

    Domyślnie Odp: Turystyka aktywna sznsą czy zagrożeniem?

    Cytat Zamieszczone przez takitam Zobacz posta
    . Wynajem domów odbywa się na zasadach ( najczęściej ) sprzątania po pobycie, co oznacza, iż wynajmujący w trakcie, sam powinien dbać o czystość, czyli nikt kibla codziennie nie szoruje, i bambetli nie porządkuje. Każdy zadowolony i jakoś nie ma pretensji do właściciela, a wielu zapewne burdel po sobie zostawia,
    Jeśli się na taką formę godzimy to jest to forma umowy .
    Tym niemniej nie sądze aby np Piotr wynajmując domek w Bystrem został poinformowany że będzie musiał sprzątać po uprzednich gościach- o to już jest chamstwo i brak kultury

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Norwegia 2010-najdroższy kraj Europy czy jakoś tak?relacja
    Przez Krysia w dziale Turystyka nie-bieszczadzka
    Odpowiedzi: 107
    Ostatni post / autor: 31-05-2011, 08:15
  2. Usługi samochodowe na forum
    Przez Stały Bywalec w dziale Oftopik
    Odpowiedzi: 34
    Ostatni post / autor: 05-09-2004, 12:48
  3. [Ustrzyki Górne] Noclegi - jakie ceny?
    Przez Jarek w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 5
    Ostatni post / autor: 11-08-2002, 19:06

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •