To są przedziwne psy. Miałam sporadyczny kontakt z nimi i prawdę powiedziawszy zadziwiły mnie. One nie są psie. Zawsze obserwując zachowanie psa widać żywy kontakt "emocjnalny" powmiędzy psem, a jego "właścicielem". Tego nie zauważam u psów zaprzęgowych. Przypominają mi dzieci autystyczne.
Wśród psów myśliwskich są wyjatki. Miałam skundlonego foksteriera. Był fajnym psiakiem. Mój Buran zaś był mieszanką rodowodowego owczarka niemieckiego i ogara. Po obu rasach wziął wszystko co najlepsze. Drugiego takiego psa nie będę już nigdy miała. Wszystkie osoby które miały doczynienia z ogarami podkreślają, że jest to rasa wyjątkowa.


Odpowiedz z cytatem
