nie?????
a jużaki???
łagodne jak baranki poprostu;-)
sa nieobliczalne i wiedzą to nawet ich hodowcy.
Kolejny przykład-amstaff- pies kochany dla ludzi-zaliże, mówimy o psach normalnych , nie chorych psychicznie osobnikach, ale one były hodowane i selekcjonowane tylko w jednym celu-zabić przeciwnika(psa-walki psów). I koniec kropka-ma to we krwi i tylko umiejętne wychowanie takiego psa zapobiegnie tragediom jak np. przegryzienie na wystawie jorka w pół. Wziął w zęby i zanim ktokolwiek zdążył zareagować piesek drugi już się składał z 2 części.
Oczywiście,że tak jak pisałam rasy agresywne to uproszczenie-skrót myślowy, ale tak jest-nie będę się bała jamnika wyprowadzanego przez małe dziecko, bo nawet jeśli nad nim nie zapanuje to co mi taki jamnik zrobi?ale juz będę się bała i to bardzo np. kaukaza wyprowadzanego przez małe dziecko. A husky wyprowadzany przez małe dziecko będize mniej niebezpieczny od tego jamnika, co najwyżej zwieje dzieciakowi.
Co do ras agresywnych-problem będzie trwał tak długo jak długo nie zrobimy porządku z kundlami, czyli psy w typie rasy, bo te rasowe są pod kontrolą-agresywne osobniki jakiejkolwiek rasy w większości przypadków nie dostają zgody na rozmnażanie...i własnie co dalej?ano są rozmnażane, ale szczenięta nie mają papierów, czyli to są kundle najnormalniejsze. I tu tkwi problem.
I przyznaj, że jeśli chodzi o agresję to nie ma czego się obawiać u husky'ich, ale już np. dogo argentino ???bo mało kto wie jak wychować psa.



Odpowiedz z cytatem