Skończyłam lekturę o 6 rano. Przewodnik "Cerkwie szlaku ikon" jest przewodnikiem turystycznym. Podobnie jak przewodniki po ścieżkach BdPN. To nie są broszurki ake dobrze opracowane pod względem merytorycznym przewodniki opisujące atrakcje przyrodnicze i wbrew pozorom czasami kulturowe vide przewodnik Antoniego Derwicha " W dolinie górnego Sanu" czy " Berehy Górne ścieżka dendrologiczno-historyczna" Grażyny Holly i Beaty Szary. Zarówno Derwich jak i Szary są przewodnikami beskidzkimi. Objętościowo te przewodniki przypominają wspominane przez nas oboje wydawnictwa Roksany poswięcone gminom.
Kwestionuje Potocki. Dla mnie jest to conajmniej dziwne określenie. Oczywiście mogę podać inny błąd z przewodnika PASCALA : droga karpacka wg autora wiedzie z Krosna przez Rymanów do Cisnej.
To nie jest czepialstwo. Piotrze sięgając po przewodnik czy czytając tu nasze posty po kilkudziesięciu stronach czy po kilkunastu postach zorientujesz się czy ktoś ma wiedzę o regionie czy też jej nie ma. Ktoś sam siebie może okreslać specjalistą od Karpat Wsch., być przewodnikiem, autorem przewodników i mieć nawet tytuł prof przed nazwiskiem ale bardzo szybko można zorientować się czy posiada wiedzę czy też jej nie posiada. Po co tak oczywistą prawdę kwestionować. Prawdziwy autorytet taki jak dla mnie Bańkosz może popełnić mały błąd ale to tylko świadczy, że jest człowiekiem.
Podobnie jest z pasjonatami. Zankomity przewodnik mimo iz zawiera błędy to wg mnie "Łemkowszczyzna Od ikony do pop-artu" Pawła Krokosza i Mariusza Ryńca. Tam widać pasję, znajomość terenu i zagadnienia.
OT.
Kolega wylosował nieszczęśliwie pytanie.Miał wymienić rokokowe zabytki na terenie TU. Był nieprzygotowany z tego zagadnienia. Szalę przechyliła nieznajomość kolorów nagrobka. Oblał. Przygotował się i zdał następny egzamin. Jest teraz zawodowcem.




Odpowiedz z cytatem