W tamtym roku były dane tylko tymczasowe barierki, bo ktoś się potknął łażąc po Choceniu o dół po studni. W lutym każdą studnię obudowano "starym" drewnem z rozbiurki jakiejś chałupy. Zgadzam sie z Tobą, że nie bardzo to pasuje do starej wsi, ale lepsze to niż ma ktoś występować do Nadleśnictwa o odszkodowanie za połamane kończyny lub stłuczone inne członki.
Propo drogi i placu powyżej to niestety, ale nie była ona wybudowana pod kątem udostępnienia Chocenia zwiedzającym, ale wywózki drewna z przebudowywanych sośnin z zachodnich stoków Gabrowewego Wierchu. Autokarem i tak na górę nie wjedzie.
Grupa Bieszczady to niestety problem, na razie Choceń omijają. Może na drodze ze Średniego stanie kiedyś szlaban. W każdym bądź razie jest pomysł na zablokowanie drogi w miejscu, gdzie biegnie ona tym stromym zboczem porośnietym grabem, tak, żeby autem terenowym nie można było przejechać.


Odpowiedz z cytatem