Znawcą tematu nie jestem.
Wydaje mi się jeno, że stajesz drogi Tubylcze przed pytaniem, czy przyrodę (w tym i gatunki reindukowane) dopasować do potrzeb turystyczno-wczasowej gawiedzi, a i lokalnych przedsiębiorców, czy też na odwrót.

A to dylemat.....co?

A może jednak da się przynajmniej w dużej części te interesy pogodzić?

Pozdrawiam:)