zieloni zielonymi ale mi też szkoda osiołka.
To w ogóle zabawne nie jest, a że Ty Barnaba wpadłeś na taki genialny pomysł,żeby wsiaść na niego to już w ogóle...
Może nie wiesz ile ważysz?
Dużo za dużo!!!oczywiście na to, żeby jeździć na osiołkach.
I dużo za dużo, żeby się ładować na np. konia huculskiego-tak piszę, żebyś w przyszłości nie wpadł na równie genialny pomysł.
Tu nie chodzi o zielonych czy innych nawiedzonych ekologów, ale o sumienie i myślenie.
Barnabo ono nie boli,więc następnym razem poprostu pomyśl i nie czyń drugiemu co Tobie nie miłe, bo to jakby na Ciebie wsiadł nosorożec-chyba miłe by to nie było.
PS-i pomyśleć, że JA w zeszłym roku jak jeździłam na hucułkach to miałam wyrzuty sumienia, że jestem dla nich za ciężka...na koniu huculskim co i większy od ośliczka i wytrzymalszy...ehhhh