Wuka napisała...no to idę dalej.Dalej,dalej.......!
Idę dalej, za drogą która prowadzi mnie lasem, a myśli w tym czasie chodzą swoimi ścieżkami.
Nagle zorientowałem się że słońce świeci ze złej strony.
Jak to ze złej strony ? Bo przecież idę na północ (w stronę Żukowa) a słońce świeci mi w twarz
Wyciągam swoją starą mapę i widzę tylko jedną drogę , w dodatku na północ.
No tak, nie wiem gdzie jestem. Nieprawda , wiem. jestem gdzieś gdzie dawniej żyli ludzie a teraz jest pustka i cisza.
O zgrozo ! (powiedzą niektórzy) bez GPS-a łazi ....i się jeszcze zgubi !!!
Nie przejmuję się tym , idę dalej.
skręcam w pierwszą napotkaną po lewej stronie ścieżkę, która ściąga mnie w dół. Wszystko by było fajnie tylko że cisza upalnego lata i brzęczących muszek zostaje nagle tuż obok gwałtownie przerwana przez trzask łamanych gałęzi, tak jakby znienacka czołg ruszył w środku lasu.
Nie powiem, wystraszyłem się troszkę i wypatruję co mogło ten łomot wytworzyć. No tak, dwa dorodne osobniki (typu jeleniowatego) stały przyczajone w lesie i dopiero jak się zbliżyłem na kilka metrów ruszyły wprost łamiąc wszystko po drodze.
Pewnie ich wystraszyłem , ale ja też.
Nad napotkanym potoczkiem robię przerwę na kąpiel ale i posiłek z popitkiem. I w tej głuszy dochodzi cichutkie piszczenie sms-a , otrzymuję pozdrowienia od Bazyla który utknął gdzieś w chaszczach Łupkowa. Znaczy się będzie temat na kolejną konferencję.
Ostro pod górę, przez las , bez ścieżek, na wyczucie wspinam się na Żukowa, zaczęły się ostrężyny skończyły się żarty. Chodziliście w krótkich spodniach po takich chaszczach ? Fajne wrażenie.
Ale docieram na grzbiet gdzie spotykam wyraźną drogę. Teraz lekko i przyjemnie dojść można do polany która odsłoniła się szerokim widokiem w stronę Paniszczowa
.
.
To tutaj z oddali majaczą przymglone szczyty najwyższych Bieszczadów.
To tutaj - co pisałem w kontekście relacji Statuvino- można złapać to co misie lubią najbardziej. Są takie miejsca, są.
Wędrówka grzbietem przyobleczonym wyraźną drogą jest przyjemnie rozleniwiająca. Jako ciekawostki można zobaczyć oryginalne solniczki poustawiane dla zwierzyny. Są niby oryginalne pomniki.
.
.





Odpowiedz z cytatem