
Zamieszczone przez
Stały Bywalec
Osobiście uważam, że wszystkie miejsca takich zbiorowych mordów ludności cywilnej (lub pojmanych jeńców) powinny być upamiętniane odpowiednimi tablicami z napisami głoszącymi prawdę, całą prawdę i tylko prawdę.
Aby jednak nie oddziaływało to wybiórczo na osoby nieznające historii (a takich jest wśród turystów przeważająca większość), owe tablice pamiątkowe powinny zawierać również kilka zdań "uniwersalnych", tj. nie odnoszących się tylko do konkretnego wydarzenia, lecz ogólnie do wydarzeń z lat 1943 - 47, do mordów na Wołyniu i Podolu, do akcji "Wisła", etc.
Czyli zwięzły opis konkretnego wydarzenia (np. w Terce), ale w kontekście historycznym. Wówczas zabłąkany turysta przeczyta w Terce, że i owszem, Wojsko Polskie tam bardzo zawiniło, ale zdarzyło się to w atmosferze odwetu i powszechnego zdziczenia wojennego i powojennego.
A najlepiej byłoby, gdyby redakcję takich napisów pozostawić mieszanym, polsko - ukraińskim komisjom historyków.