Nie smuć się. Jest cudnie, a będzie jeszcze cudniej. Byłam w Balnicy. Cisza, spokój, Luna łasząca się do ludzi.Tamtejsze jawory zaczynają żółknąć. Buki jeszcze ciemnozielone. Solinka: dolina jesienna, trawy wybarwiają się. Rzeczka wartko toczyła nurt po kamieniach i pieniła się. A i buk zawalił się na torowisko kolejki wąskotorowej. Zapachniało dziś prawdziwymi Bieszczadami.