A mnie jako zadeklarowanemu miłośnikowi 40% śmiać się chce z tekstu założyciela tematu.
Uważajcie na ukraińską gorzałe, bo jest podrabiana. Polacy to złodzieje. Murzyni to brudasy. Czeskie piwo jest najlepsze. Itd, etc.
A tak naprawdę to wszelkie uogólnienia są z założenia zwykłymi bzdurami. Od lat pijam ukraińską gorzałkę od miejscowych "mrówek". Jeszcze się nie strułem. A prawdopodobieństwo strucia się polskim, ukraińskim czy mongolskim alkoholem jest takie same.
A tak w ogóle to uważam, iż w zdecydowanej większości ukraińska gorzała jest o niebo lepsza od naszej - przynajmniej ja nie czuję odoru spirola tak charakterystycznego w wielu naszych rodzimych trunkach.
Pozdrawiam wzystkich AA![]()


Odpowiedz z cytatem