Takie postindustrialne motywy spotykałam również w Rumunii, na Ukrainie a nawet na Słowacji (w rejonie Słowackiego Krasu, blisko granicy z Węgrami, gdzie było sporo obecnie zbankrutowanych kopalni).
Ale myślałam, że to jest specyficzne dla państw postkomunistycznych
które właśnie wyciągały ile się dało z przyrody.
W polskich górach takich miejsc nie spotkałam ale za to mam około 300 m od miejsca skąd piszę (dawna Huta Kościuszko w Chorzowie, nawet filmy tu kręcili)
Ale takich miejsc w górach nie lubię.
Pozdrowienia
Basia




Odpowiedz z cytatem