Głosuję na KRYWE.

Z serca powinienem był wybrać Sękowiec.
Z wdzięczności (za tego czarnego merediabła, co mi teraz piętę podgryza) - Ustrzyki Grn.

Ale ja głosuję na Krywe, bo tako mi dusza bieszczadzka nakazuje.

Jeśli wygra Krywe, co jest niewykluczone, a przeze mnie wręcz pożądane, to postąpię tak:

1) zakwateruję się w Sękowcu, jako że zamierzam przyjechać w maju w Bieszczady na ok. 7 - 10 dni,

2) siatki z niezbędnym prowiantem (suchym i mokrym) podrzucę Wojtkowi1121, który na KIMB przyjedzie swoim transporterem opancerzonym aż pod sam dom Tosi (wraz z Orsini i Andrzejem627),

3) z Sękowca pójdę na KIMB pieszo: leśną ścieżką nad Sanem i potokiem Hulski, przed Hulskiem (zabudowaniami) przejdę w bród ten potoczek, potem wejdę na przełaj na Ryli, a stamtąd już widać "agrogospodarstwo" Tosi; trasę tę pokonywałem już kilka razy, już nie pamiętam, ile czasu szedłem, ale myślę, że jakieś 2 - 3 godziny,

4) powrót (nocny lub poranny) planuję tą samą trasą, ew. trochę dłuższą - stokówką, przez Zatwarnicę,

5) gdyby jednak obrady KIMB okazały się zbyt wyczerpujące, to wykupię sobie u Tosi najtańsze spanie, gdzieś w obórce, pomiędzy Bożymi zwierzątkami - nie dlatego, że mnie na lepsze nie stać, lecz dlatego, aby nie zajmować łóżka z pościelą przeznaczonego dla któregoś z tych naszych kongresmenów, którzy u Tosi zechcą pomieszkać nieco dłużej.

Sądzę jednak, że powyższy harmonogram obędzie się bez pkt. 5.

Przypuszczam, że w drodze towarzyszyć mi będzie Piskal oraz ... (lista otwarta, proszę o zapisywanie się).
Wiecie, jak fajnie wędruje się po Bieszczadach nocą i bladym świtem ?


A teraz - tak ogólnie.
VIII KIMB, gdyby rzeczywiście odbył się w Krywem, to będziecie go Państwo pamiętać jeszcze nawet w swoim następnym wcieleniu.

KRYWE.