Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
Jeszcze gorzej jest ze ścieżką Dwernik-Otryt-Chmiel. Usiłowaliśmy w grupie przewodników pod "wodzą" pracownika BdPN kilka lat temu ją przejść. Znaleźliśmy tylko kilka znaczków i tablicę, w lesie już zgubliśmy oznakowania.
My tam byliśmy 2 dni przed ostatnim Sylwestrem. Planując trasę (wejście do Chatki Socjologa, zejście do Lutowisk) rozważałem wariant podejścia szlakiem z Dwernika albo ścieżką z Chmiela. Zwyciężył Chmiel, bo chciałem znajomym pokazać cerkiew. Niestety, ścieżka powinna być znakowana już od miejscowości, tymczasem poza tablicą przy sklepie nic nie znaleźliśmy. Pierwszy znak pokazali nam dopiero miejscowi przy wejściu do lasu. Dalej znaleźliśmy kolejne 2 znaki i koniec. Do Chatki dotarliśmy, ale mieliśmy mapy, GPS i duuuży zapas czasu przed zmrokiem. Gdyby ktoś tam szedł o późniejszej godzinie - mogłoby już nie być tak wesoło.

Może uogólniam, ale mam wrażenie, że marne oznakowanie to domena wielu ścieżek robionych przez leśników. Moim zdaniem każdy powinien robić to, na czym się zna najlepiej - leśnicy - zajmować się lasem, a znakarze szlaków/przewodnicy/PTTK-owcy itp. - wytyczaniem i znakowaniem szlaków i ścieżek. Wtedy wszystko ma ręce i nogi...

Przepraszam, jeśli zbytnio odbiegłem od tematu.