Pokaż wyniki od 1 do 10 z 50

Wątek: Kolejna tragedia

Mieszany widok

  1. #1
    Bieszczadnik
    Na forum od
    06.2006
    Rodem z
    Wielkopolska
    Postów
    23

    Domyślnie Odp: Kolejna tragedia

    Cytat Zamieszczone przez lucyna Zobacz posta
    Jeszcze gorzej jest ze ścieżką Dwernik-Otryt-Chmiel. Usiłowaliśmy w grupie przewodników pod "wodzą" pracownika BdPN kilka lat temu ją przejść. Znaleźliśmy tylko kilka znaczków i tablicę, w lesie już zgubliśmy oznakowania.
    My tam byliśmy 2 dni przed ostatnim Sylwestrem. Planując trasę (wejście do Chatki Socjologa, zejście do Lutowisk) rozważałem wariant podejścia szlakiem z Dwernika albo ścieżką z Chmiela. Zwyciężył Chmiel, bo chciałem znajomym pokazać cerkiew. Niestety, ścieżka powinna być znakowana już od miejscowości, tymczasem poza tablicą przy sklepie nic nie znaleźliśmy. Pierwszy znak pokazali nam dopiero miejscowi przy wejściu do lasu. Dalej znaleźliśmy kolejne 2 znaki i koniec. Do Chatki dotarliśmy, ale mieliśmy mapy, GPS i duuuży zapas czasu przed zmrokiem. Gdyby ktoś tam szedł o późniejszej godzinie - mogłoby już nie być tak wesoło.

    Może uogólniam, ale mam wrażenie, że marne oznakowanie to domena wielu ścieżek robionych przez leśników. Moim zdaniem każdy powinien robić to, na czym się zna najlepiej - leśnicy - zajmować się lasem, a znakarze szlaków/przewodnicy/PTTK-owcy itp. - wytyczaniem i znakowaniem szlaków i ścieżek. Wtedy wszystko ma ręce i nogi...

    Przepraszam, jeśli zbytnio odbiegłem od tematu.

  2. #2
    sturnus
    Guest

    Domyślnie Odp: Kolejna tragedia

    Cytat Zamieszczone przez basior Zobacz posta
    [...]Niestety, ścieżka powinna być znakowana już od miejscowości, tymczasem poza tablicą przy sklepie nic nie znaleźliśmy. Pierwszy znak pokazali nam dopiero miejscowi przy wejściu do lasu. Dalej znaleźliśmy kolejne 2 znaki i koniec. Do Chatki dotarliśmy, ale mieliśmy mapy, GPS i duuuży zapas czasu przed zmrokiem. Gdyby ktoś tam szedł o późniejszej godzinie - mogłoby już nie być tak wesoło.[...]
    Ścieżka z Dwernika wydeptana jest, więc zabłądzić trudno byłoby... załamania pogody też nie było... nic bliższego na temat nikt nie powiedział, może nie chce powiedzieć? Więc nie dziw się Igor'ku że domniemania ludzie snują.. Można pogdybać, a niektóre myśli (przypuszczenia) same cisną się do głowy... Ale pewne jest jedno: nonszalancja, a może bardziej dosłownie - ludzka głupota - przegrywa z górami... zawsze...

    pozdrawiam

  3. #3
    Pa(i)n killer Awatar admin
    Na forum od
    09.1998
    Rodem z
    London, Ontario :]
    Postów
    1,482

    Domyślnie Odp: Kolejna tragedia

    Cytat Zamieszczone przez sturnus Zobacz posta
    Ścieżka z Dwernika wydeptana jest, więc zabłądzić trudno byłoby...
    W którymś z artykułów czytałem o dużej ilości śniegu. W takiej sytuacji trudno mówić o wydeptaniu :(
    Pozdrawiam
    Darek Magusiak


    "bzdura! widział ktoś sapera na linuksie?! albo pasjans? brak tych podstawowych aplikacji biurowych dyskwalifikuje ten system w urzedach."

  4. #4
    Bieszczadnik
    Na forum od
    11.2001
    Rodem z
    Warszawa (Ochota)
    Postów
    2,532

    Domyślnie Odp: Kolejna tragedia

    Czytam Wasze wypowiedzi i widzę autentyczne przerażenie i zatroskanie. Uważam, że rację mają zarówno ci, których nieco żenują przypuszczenia dot. przyczyn śmierci ("ciszej nad tą trumną"), jak i ci, którzy w dobrej wierze i ku przestrodze snują swoje domysły.

    Nikt z nas natomiast nie kwestionuje jednego: szkoda tego młodego i wartościowego życia.

    A ja osobiście to wierzę w fatum, przeznaczenie ("tak być musiało").

    Jakieś 4 lata temu w Warszawie na Siekierkach utopiło się trzech 18-latków, "testujących" w nocy nową toyotę, powierzoną nieopatrznie jednemu z nich przez dobrego tatusia. Na pustej o tej porze szosie rozpędzili wóz do maksymalnej prędkości, nie wyrobili się na zakręcie i wpadli do przywiślanego kanału. Byli trzeźwi. Sprawa była przez parę dni głośna w lokalnych mediach, a i ogólnopolskie o niej napomknęły.

    Dlaczego ja o tym w ogóle piszę, i to w kontekście "fatum" ?
    Ano dlatego, że jednym z tych chłopaków był syn (jedynak !) mojego naprawdę dobrego kolegi. Śmierć przyszła po niego do domu. Ok. godz. 23-ciej, gdy chłopak już się szykował do spania, zapukali koledzy i wyciągnęli go na ową "przejażdżkę".
    A poza tym - w samochodzie było ich czterech, nie trzech. Jednemu nic się nie stało, zdążył jakoś wyskoczyć, gdy samochód koziołkował do wody. I nie bardzo potrafił potem wytłumaczyć, jak mu się to udało (a żadnym przeszkolonym komandosem przecież nie był).
    Serdecznie pozdrawiam
    Stały Bywalec.
    Pozdrawia Was także mój druh
    Jastrząb z Otrytu

Informacje o wątku

Użytkownicy przeglądający ten wątek

Aktualnie 1 użytkownik(ów) przegląda ten wątek. (0 zarejestrowany(ch) oraz 1 gości)

Podobne wątki

  1. Tragedia na Otrycie
    Przez Ajgor w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 10
    Ostatni post / autor: 07-09-2009, 17:30
  2. Tragedia.
    Przez Hern w dziale Zakwaterowanie i usługi
    Odpowiedzi: 3
    Ostatni post / autor: 29-07-2008, 14:26
  3. Tragedia w Bieszczadach
    Przez Polej w dziale Dyskusje o Bieszczadach
    Odpowiedzi: 74
    Ostatni post / autor: 26-01-2008, 14:55
  4. Kolejna fotozagadka
    Przez Lech Rybienik w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 95
    Ostatni post / autor: 24-06-2005, 11:44
  5. Jeszcze jedna tragedia...
    Przez Derty w dziale Bieszczady praktycznie
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 03-11-2003, 14:52

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •